SzukajSzukaj
dołącz do nasFacebookGoogleLinkedinTwitter

Edyta Górniak: "Wśród nas żyją bioroboty, hybrydy i reptilianie". Ekspert od wizerunku: "Ewidentnie się pogubiła"

- Pracuję w show-biznesie. Wiecie, ile tam jest reptyli? Słowo daję. Nie każdy, kto wygląda jak człowiek, ma duszę. Ma tylko kombinezon biologiczny i te same potrzeby fizyczne, biologiczne - mówiła Edyta Górniak, najbardziej znana osoba na Zlocie Wolnych Ludzi w Torzymiu. Nie pojechała tam śpiewać, tylko wystąpiła w roli prelegentki. Jej słowa są szeroko komentowane w sieci. - Edyta Górniak jest o krok od tego, by z roli lubianej, dobrze śpiewającej wokalistki trafić do worka ludzi odjechanych, niezrównoważonych psychicznie - ocenia dr Mirosław Oczkoś, ekspert od wizerunku.

Od lewej: Jerzy Zięba i Edyta Górniak, fot. YouTubeArticle

W tym roku Zlot Wolnych Ludzi odbył się po raz 19. Nigdy wcześniej na tej imprezie nie wystąpiła tak znana osoba jak Edyta Górniak. Wokalistka już kilka dni przed wydarzeniem zachęcała swoich fanów, by przybywali do Torzymia. To tu - niedaleko Słubic - odbył się w ostatnich dniach (23-26 czerwca) XIX Zlot Wolnych Ludzi Harmonia Kosmosu (to oficjalna nazwa wydarzenia).

"Jestem szczęśliwa, że mogę obserwować i wspierać rozumienie przemian Naszego Świata i Naszej przestrzeni Duszy z nim połączonej. Już nie tylko Muzyką, ale także doświadczeniem i intencją wzniesienia, czyli uzdrowienia, dla wszystkich aspektów Naszego życia. O tym, jak przejść proces wybaczenia, jak pobudzać własny potencjał, jak odróżnić myśli własne od narzucanych i jak uzyskać kosmiczną harmonię przestrzeni własnej, czyli Szczęścia - opowiem 25 Czerwca podczas Harmonii Kosmosu" - napisała Edyta Górniak na Facebooku i Instagramie.

Zlot zorganizowali Fundacja Alterpedia i Janusz Zagórski, twórca Niezależnej Telewizji. Z opisu stacji wynika, że zajmuje się "zdrowiem, ekologią, demokracją bezpośrednią, ekonomią, wiedzą alternatywną, rozwojem osobistym i duchowym". W sumie na sześciu scenach na terenie Zagrody u Damiana wystąpiło prawie 200 gości. Wśród tych najbardziej znanych - oprócz Edyty Górniak - pojawili się Justyna Socha, przywódczyni ruchu antyszczepionkowego, oraz Jerzy Zięba, przedsiębiorca, publicysta, niezależny dziennikarz (jak sam o sobie pisze), który propaguje niekonwencjonalne metody leczenia i głosi poglądy niezgodne z aktualnym stanem wiedzy naukowej. Cała trójka już w czasie pandemii dała się poznać jako koronasceptycy, którzy podważali jej istnienie, powielali fake newsy i powtarzali informacje nie mające pokrycia w badaniach naukowych.

Podczas Zlotu rozmawiano m.in. o UFO, teoriach spiskowych czy technologii 5G. Uczestnicy musieli zapłacić za udział w wydarzeniu. Karnet na cztery dni kosztował 200 zł.

Górniak: "już wcześniej dostałam przekazy"

Największe zainteresowanie wzbudziła Edyta Górniak. Podczas Zlotu Wolnych Ludzi wokalistka m.in. podziękowała Matriksowi. - Dzięki niemu możemy przypomnieć sobie wartości i zapragnąć najmocniej w świecie prawdy i życia w tej prawdzie. Potrzebowaliśmy takiego wstrząsu i kopniaka, i dziękujemy im za to - mówiła cytowana przez "Głos Wielkopolski".

Artystka dodała, że wśród nas żyją nie tylko ludzie i zwierzęta, ale też "bioroboty, hybrydy i reptilianie". - Pracuję w show-biznesie. Wiecie, ile tam jest reptyli? Słowo daję. Nie każdy, kto wygląda jak człowiek, ma duszę. Ma tylko kombinezon biologiczny i te same potrzeby fizyczne, biologiczne, ale nie ma połączenia z pierwotną świadomością, ze źródłem i zapomniał lub nigdy nie poczuł tej świętej energii wszelkiego stworzenia - mówiła ze sceny Górniak.

Wokalistka podzieliła się też z uczestnikami Zlotu Wolnych Ludzi swoją osobistą historią. Już jako dziecko miała doświadczać "przekazów". - To, że wystąpiłam w obronie ludzi dwa lata temu, to było z pełnym komfortem, dlatego że ja już wcześniej dostałam przekazy, czyli wiedziałam, co może się wydarzyć i byłam zupełnie spokojna o to, że jest to zaledwie kolejna pułapka - mówiła, odnosząc się do pandemii koronawirusa.

Skiba: "czarne dziury występują także w mózgu"

"Głos Wielkopolski" w swojej relacji odnotował, że po wystąpieniu wokalistki Jerzy Zięba pocałował Edytę Górniak w policzek i zaproponował ze sceny, by wystartowała w wyborach prezydenckich.

Słowa Edyty Górniak na Zlocie Wolnych Ludzi wykpił na Facebooku Krzysztof Skiba, lider zespołu Big Cyc. Swój wpis zatytułował: "Edyta ma rację".

- Edyta Górniak (wykształcenie: dwie klasy technikum pszczelarskiego) ma rację! Na Zlocie Wolnych Od Myślenia Ludzi (zlot foliarzy, fanów UFO, miłośnicy teorii spiskowych) wygłosiła płomienną mowę, pełną bajkowych prawd, które zachwycą każdego, któremu mózg wylał się do umywalki - zaczyna swój wpis muzyk. Dalej wymienia nazwiska członków obecnego rządu. "Morawiecki, Duda i Ziobro jak nic pasują do biorobotow. Z kolei Terlecki i Szydło to klasyczni reptilianie. Terlecki może nawet służyć jako wzór człowieka jaszczura. Witek i Dworczyk to egzemplarze mocno pomieszane, więc nadają się do gatunku hybryd" - pisze Skiba. Swój wpis kończy tak: "Przypadek Edyty udowadnia nauce, że czarne dziury występują nie tylko w kosmosie, ale także w mózgu. Gratulacje!".

"Organizatorzy mogą być zadowoleni"

Zapytaliśmy dr. Mirosława Oczkosia, eksperta od wizerunku, czy teorie wygłaszane przez wokalistkę podczas Zlotu Wolnych Ludzi mogą jej zaszkodzić. - Edyta Górniak ewidentnie się pogubiła i jest o krok od tego, by z roli lubianej, dobrze śpiewającej wokalistki trafić do worka ludzi odjechanych, niezrównoważonych psychicznie. Z pewnością zdawała sobie sprawę, że zaproszono ją tam, bo ma znane nazwisko i przyniesie tej imprezie rozgłos. Kowalski czy Nowak, gdyby nawet głosili identyczne poglądy, nie mieliby szans z tym się przebić i przyciągnąć tłumy. Zarówno media plotkarskie, jak i te poważne, piszą dziś o tym, co powiedziała Górniak. Organizatorzy wydarzenia mogą być zadowoleni, że spadła im z góry - mówi nam dr Oczkoś.

Jak dodaje, można wyśmiać słowa Górniak, jak robi to wielu, a można się zastanowić, co takiego się stało, że we współczesnym świecie jest tylu ludzi, którzy chcą zrozumieć to, co się dzieje dookoła nich. - Mieliśmy pandemię, teraz za naszą wschodnią granicą jest wojna, jesteśmy w ciągłym zagrożeniu. To konkretne sprawy, które dotykają każdego z nas i ludzie zaczynają szukać wytłumaczenia dla tych zjawisk. Dopóki na tego typu wydarzeniu ludzie nie rzucają się na ziemię z obawy, że strzeli w nich piorun, nie dzieje się nic niepokojącego. A przecież w Stanach Zjednoczonych w 1997 r., gdy kometa Hale-Boppa pojawiła się na niebie, kilkadziesiąt członków sekty Wrota Niebios popełniło samobójstwo. Wierzyli, że dzięki temu przedostaną się na statek kosmiczny, który zabierze ich do lepszego świata - przypomina nasz rozmówca.

Eksperta od wizerunku bardziej martwi to, czy kiedyś ludzie tworzący ten ruch nie wpadną na pomysł zbiorowego samobójstwa. - Na razie to wygląda na normalne spotkanie ludzi, którzy myślą inaczej niż większość społeczeństwa. Nawet wystąpienie Edyty było pozbawione przesadnej egzaltacji, co jej się często zdarza. Mówiła spokojnie, tak jak by opowiadała o próbach śpiewania - ocenia dr Oczkoś.

"Wizerunkowo to już jest katastrofa"

Czy stacje telewizyjne i organizatorzy koncertów powinni zapraszać Edytę Górniak? - W kontrakcie można zapisać wszystko, łącznie z tym, że zakazuje się wokalistce mówić ze sceny o kosmosie, UFO i reptilianach. Ale nie wiem, czy ktoś się jeszcze zdecyduje traktować poważnie osobę, która w pewnym momencie może paść na ziemię i krzyknąć, że bioroboty i reptilianie nas tu atakują. Być może ludzie wrażliwi, tacy jak Edyta Górniak, nie wytrzymują ciśnienia, co wyszło podczas pandemii. I ona musi bardzo uważać. Bo to, co mówiła w ostatnim czasie, zabrnęło tak daleko, że gdy choćby o milimetr przekroczy granicę, to drogi powrotnej nie będzie. Dla niej wizerunkowo to i tak jest już katastrofa. Smutne to trochę - przyznaje dr Oczkoś.

Zapytaliśmy największych nadawców telewizyjnych oraz Polskie Radio, czy planują w najbliższym czasie zapraszać Edytę Górniak na występy w ramach organizowanych przez siebie imprez. Na razie nie dostaliśmy odpowiedzi.

Miesiąc temu (31 maja) muzyczną gwiazdą 25. edycji Telekamer "Tele Tygodnia" była właśnie Edyta Górniak, która wykonała m.in. przebój Lady Gagi z filmu "Narodziny Gwiazdy". Galę transmitowała TV Puls. Wcześniej Edyta Górniak była jurorką w trzeciej, piątej, szóstej i jedenastej serii "The Voice of Poland" nadawanego w TVP2.

Medialna aktywność Górniak w czasie pandemii

Od początku pandemii COVID-19 o Edycie Górniak zrobiło się głośno za sprawą teorii antyszczepionkowych. W maju 2020 r. pojawiła się w telewizji internetowej Marcina Roli Wrealu24.pl. Stwierdziła, że ani ona, ani jej syn nie dadzą się zaszczepić. "Jeśli to będzie przymusowe, to przysięgam, jak tutaj jestem, że wolę odejść z tego świata niż dać komukolwiek wstrzyknąć w mój organizm cokolwiek, czego ja nie znam i nie posiadam wiedzy, żeby pójść do laboratorium i analitycznie sprawdzić, co zostaje wprowadzone do mojej krwi".

Później na Instagramie pisała o maseczkach. "Jedni lekarze powiedzą, że chronią przed wszystkim, a drudzy, co te maseczki faktycznie robią, co to znaczy wdychać z powrotem CO2, który wydychamy. Wdychamy tlen, wydychamy CO2 i powinniśmy wdychać z powrotem tlen, a nie ten sam CO2, czyli wdychać własne spaliny" - napisała piosenkarka. Cytat był nominowany w konkursie Biologiczna Bzdura Roku 2020. Edyta Górniak zajęła tam trzecie miejsce (wygrała Kaja Godek za słowa: "nie istnieje coś takiego, jak orientacja seksualna").

Najsłynniejsza była jednak wypowiedź o pustych szpitalach i statystach. Edyta Górniak podczas spotkania live w listopadzie 2020 r. przekonywała fanów, że w czasach pandemii społeczeństwo jest zastraszane. "Obostrzenia, kolejne coś tam, abstrakcyjne, absurdalne kłamstwa, ludzie pod szpitalami, puste szpitale" - mówiła. Opowiadała też, że w internecie krążą filmy kręcone przez odważnych ludzi, gdzie widać, że to scenki odgrywane przez statystów w kostiumach.

Dwa tygodnie później została zaproszona do Polsatu. W programie "Gość Wydarzeń" u Bogdana Rymanowskiego broniła się, że jej słowa o statystach zostały "wyciągnięte z kontekstu" i zmanipulowane. "Gdybym faktycznie powiedziała, że w szpitalach nie ma chorych ludzi, ale są statyści, to byłoby to absurdem. Komukolwiek trudno jest w to uwierzyć, a jednak ludzie uwierzyli" - mówiła. I znów zadeklarowała: "Jeśli szczepienia przeciw COVID-19 będą obowiązkowe, wyprowadzę się z Polski".

Dołącz do dyskusji: Edyta Górniak: "Wśród nas żyją bioroboty, hybrydy i reptilianie". Ekspert od wizerunku: "Ewidentnie się pogubiła"

34 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiekz postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
polski kraj
Nagonka na Edytę znowu się zaczęła. Bo nie mysli tak jak "celebrycie" mysleć przystało.
odpowiedź
User
Marlena
"jest o krok od tego, by z roli lubianej, dobrze śpiewającej wokalistki trafić do worka ludzi odjechanych, niezrównoważonych psychicznie"??? Błagam. Ona daaawno już w tym worku jest. I najlepsze, że jest jej tam dobrze. Może sobie na to pozwolić, dzięki osobom, które były i są gotowe jej płacić grube tysiące za zaśpiewanie dwóch piosenek nagranych 20 lat temu.
odpowiedź
User
Taaa
Nagonka na Edytę znowu się zaczęła. Bo nie mysli tak jak "celebrycie" mysleć przystało.


Jaka nagonka? Każdy ma raczej polewkę z tego nabotoksowanego dzbana :D
odpowiedź