SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google Linkedin Twitter

Nowa wersja Gazety Wyborczej w internecie. „Bez fajerwerków"

Zmiany na portalu "Gazety Wyborczej" (Agora) nie są rewolucyjne, ale to krok w dobrą stronę - uważa branża. Zdecydowanie stawia się teraz tekst ponad obraz, chociaż wersja mobilna „upodobniła się do bloga, na którym posty wiszą od góry do dołu”. - Wykonano delikatny krok w tył w trendzie komunikacji obrazkowej, na rzecz treści. Mam natomiast wrażenie, że Wyborcza, przynajmniej na razie, nie wykorzystała tej zmiany pod kątem reklamowym - mówi portalowi Wirtualnemedia.pl Hubert Świtalski z DoubleVerify.

Article

W poniedziałek Agora udostępniła portal Wyborcza.pl w nowej wersji, w której zmieniono m.in. szatę graficzną i układ na stronie głównej. Przy wielu tekstach będą pojawiać się teraz wstępy, wprowadzające w temat danego artykułu. Ma to ułatwić czytelnikom decyzję, czy chcą czytać cały tekst.

Zmieniono także m.in. widok schowka, który obecnie przypomina o tekstach zachowanych na później. Inna nowością jest ta, że po kliknięciu w nazwisko lub zdjęcie autorki czy autora można szybko przejść do strony tej osoby z jej notką biograficzną i listą wcześniejszych tekstów. Wprowadzono też nowy sposób pokazywania zdjęć w galeriach i ich przeglądania.

„Bez fajerwerków - i to jest zaletą”

Zdaniem Bartłomieja Pawluka, prezesa agencji Zjednoczenie, nowa odsłona portalu „wygląda na dobrze przemyślaną”. - Wiele zmieniło się w szczegółach, ale z pewnością czytelnicy po tych zmianach się nie pogubią i nie będą musieli „uczyć się" portalu na nowo - mówi w rozmowie z portalem Wirtualnemedia.pl.

Nie ma tu żadnych fajerwerków, co jest tu wielką zaletą - treści są nadal na pierwszym miejscu - podkreśla nasz rozmówca. - Główna zmiana jaką widać w wersji desktop to większa hierarchizacja treści, trochę na wzór papierowych wydań - od razu widać co jest tematem dnia. Jeśli chodzi o estetykę, to nie ma się do czego przyczepić. Nie ma zbędnych ozdobników, strona jest czysta, czytelna i elegancka. W obecnej formie wyborcza.pl powinna być dla czytelników jeszcze bardziej przyjazna, bardzo mi się podoba i nadal będę chętnie czytał - podsumowuje Pawluk.


„Dominuje układ blogowy”

Dla Roberta Sosnowskiego (CVO Biuro Podróży Reklamy) ocena nowej odsłony portalu ma podwójne znaczenie: - Subskrybuję Wyborcza.pl od kilku lat. Więc jest to opinia zarówno branżowa, jak też z punktu widzenia użytkownika... Przyznam, że nowy update mnie zaskoczył. Miałem wrażenie, że wylądowałem na jakiejś nieznanej podstronie i uparcie próbowałem ze dwa razy jeszcze wejść na stronę główną – podkreśla nasz rozmówca, dodając: - I to jest jedna z moich recenzji mobilnej wersji nowej „Wyborczej”. Upodobniła się do bloga, na którym posty wiszą od góry do dołu.

Sosnowski zaznacza, że posługuje się uproszczeniem. - Siatka jest oczywiście ciut bardziej wyrafinowana, są m.in. poziome scrollery. Niemniej dominuje układ blogowy w wersji mobilnej. Z jednej strony można powiedzieć, że w sile tkwi prostota, z drugiej strony ktoś mógł zapytać, ile lat potrzeba było, żeby do tego dojść. Przecież Pudelek.pl już kilkanaście lat temu zrewolucjonizował sposób podawania kontentu przez wydawców, stosując schemat bloga.

Wersja desktopowa – zaznacza nasz rozmówca – ma w jego ocenie siatkę bardziej rozbudowaną i wyrafinowaną. - Czy jednak nie za dużo tu modułów? Wczytując się w intencje projektantów rozumiem, że dla userów liczy się zajawka treści (lead), a nie sam krzykliwy tytuł i foto. Racja. Ale czy lepszą wersją tego rozwiązania nie jest to, co robi Onet? Tam zajawki są przedstawione w formie wypunktowań, które przekazują główne treści publikacji – choć nie wszystkie. Można zapoznać się powierzchownie, można się wczytywać w pełną treść. Prawda, że w przypadku Onetu zajawki są na podstronie. Ale to chyba dobrze i dla wydawcy i dla usera. Bardzo sobie cenię te wypunktowania Onetu: oszczędzają czas i pozostawiają satysfakcję.

Robert Sosnowski zaznacza: - Nie jestem wielbicielem sticky menu w portalach. Na stronach, na które zaglądamy rzadziej,  sprawdza się lepiej. Ale kupując „Wyborczą” chcę mieć do dyspozycji 100 proc.  treści. Niestety część ekranu zabiera mi logo (jako subskrybent wiem gdzie jestem, strona ponoć została zmieniona z myślą o sybskrybentach). Ale co gorsza część mojego ekranu w wersji mobilnej i desktopowej kradnie banner autopromocyjny – dla mnie kompletnie nieczytelny. Jednak w sumie to jest dość fajnie. Może się mylę, ale widzę trochę inspiracji rp.pl. Nic w tym złego. Lubię oba tytuły. „Wyborcza” i „Rzeczpospolita” podkreślają swoje gazetowe korzenie. I bardzo dobrze, bo to odróżnia je od portali.

„Warto popracować nad dostępnością z poziomu klawiatury”

Nowa odsłona „Wyborczej" zdecydowanie stawia tekst ponad obraz, co widać już na pierwszy rzut oka – komentuje z kolei Sylwia Jasiak, UX designer w Eura7. - Strona sprawia obecnie wrażenie bardziej przejrzystej, ustrukturyzowanej, co przynosi lekkie skojarzenie z wydaniem papierowym. Pojawiły się krótkie zajawki artykułów, które z całą pewnością pomogą nam szybciej i bardziej precyzyjnie wybrać dla siebie teksty, które nas interesują.

Kolejna rzucająca się w oczy zmiana: poszczególne sekcje są wystarczająco wizualnie od siebie oddzielone, dają odetchnąć między przejściem do kolejnego działu, a jednocześnie strona główna daje poczucie szerokości tematyki, jaką możemy odnaleźć w serwisie – mówi nasza rozmówczyni. - Subtelne animacje na sliderach oraz lekkie paralaksy dodają poczucia nowoczesności i świeżości. Warto jednak jeszcze popracować nad dostępnością serwisu, chociażby z poziomu klawiatury.

Odrobinę przeszkadzać może również reklama znajdująca się nad menu, która na mniejszych, laptopowych monitorach może zajmować spory kawałek ekranu i całkowicie odciągać uwagę od treści, nawet po przescrollowaniu contentu nieco niżej – uważa Sylwia Jasiak. - Wersja serwisu na urządzenia mobilne zachowuje pozytywne zmiany z wersji desktopowej, spełnia swoje zadania i w przejrzyście przekazuje duże ilości contentu w przystępny sposób. Niestety tutaj również reklama przyklejona do topu nieco odciąga uwagę od tego, co na stronie najważniejsze. Bardzo więc brakuje opcji zwinięcia tej sekcji do bardziej minimalistycznej formy, gdyż na średniej wielkości smartfonie ten pływający element zajmuje 1/3 ekranu – podsumowuje Jasiak.

„Po zmianach bliżej no NYT”

Hubert Świtalski, sales business director w DoubleVerify Inc., ocenia: - Zmiana wyglądu serwisu Wyborcza.pl nie jest rewolucyjna. Powiedziałbym raczej, że jest to po prostu krok w dobrą stronę.

Pod kątem konsumpcji treści przez użytkownika - mówi nasz rozmówca – zmiany wyglądają całkiem nieźle. - Po wprowadzonych obecnie zmianach serwis upodobnił się do zachodnich, siostrzanych witryn, takich jak np. strona główna "New York Times". Niemniej tam mamy jeszcze więcej „rozwinięć” zajawek artykułowych. W nowej „Wyborczej” online uwagę przyciąga delikatny krok w tył w trendzie komunikacji obrazkowej, na rzecz treści. Mniejsze zdjęcia zostały opatrzone dłuższymi opisami. Osobiście, jako użytkownik, jestem bardzo zadowolony z tego. Dodatkowo podoba mi się też większa ekspozycja autorów treści, bo to bardzo ważne w jakościowym dziennikarstwie, na które „Wyborcza” zdecydowanie chce stawiać.

Świtalski mówi jednak, że jego zdaniem „Wyborcza” nie wykorzystała tej zmiany pod kątem reklamowym. – Przynajmniej na razie. A w każdym razie nie w takim stopniu, w jakim by mogła. Cóż, zobaczymy jak nowa strona główna będzie "performowała" pod kątem wskaźników jakościowych dostępnych tam placementów reklamowych. Moje odczucia chętnie zweryfikuję w oparciu o twarde dane – kończy Hubert Świtalski.

Na koniec marca „Gazeta Wyborcza” miała 290 tys. subskrybentów cyfrowych, wobec 258 tys. rok wcześniej. Przychody z subskrypcji i reklam internetowych stanowiły już 43,2 proc. łącznych wpływów dziennika.

W marcu br. platformę „Gazety Wyborczej”, w wersji www i jako aplikację mobilną, odwiedziło 9,5 mln internautów, każdy spędził na niej średnio 23 minuty i 10 sekund (według danych z Mediapanelu).

Dołącz do dyskusji: Nowa wersja Gazety Wyborczej w internecie. „Bez fajerwerków"

 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl