SzukajSzukaj
dołącz do nasFacebookGoogleLinkedinTwitter

22 proc. Polaków zamawia jedzenie z dowozem

Średnio 25 proc. osób na całym świecie zamawia przynajmniej raz w tygodniu jedzenie na wynos. Polska znalazła się poniżej średniej, ale jednocześnie jest na trzecim miejscu wśród krajów europejskich - wynika z międzynarodowego badania, które zrealizowały niezależne agencje badawcze skupione w sieci IRIS. Polską część przeprowadziła agencja badawcza ARC Rynek i Opinia.

fot. Shutterstock.comArticle

Co czwarty Polak zamawia obecnie częściej jedzenie z dowozem niż jeszcze 2 lata temu, jednak najwyższy wzrost korzystania z tej usługi widoczny jest w Hiszpanii. Średni rachunek za jedzenie na wynos jest w Polsce jednym z najniższych spośród 21 krajów z całego świata. Polacy dziesięciokrotnie częściej odwiedzają restauracje typu fast food niż Szwajcarzy, chociaż dwa razy rzadziej niż mieszkańcy USA.

Rośnie rynek jedzenia na zamówienie

Rynek jedzenia na zamówienie istotnie wzrósł w ciągu ostatnich dwóch lat. Mieszkańcy 21 krajów, reprezentanci wszystkich kontynentów przyznają, że częściej niż przed pandemią zamawiają jedzenie z dostawą.  Spośród przebadanych krajów, to zachowanie konsumenckie jest najpowszechniejsze w Indonezji oraz Korei Południowej, w Europie zaś – w Grecji.

Rosnący trend jest widoczny w największym stopniu w Hiszpanii, Indonezji i Korei Południowej, najmniej w Nigerii i Grecji. W Polsce ten wzrost jest nieco poniżej średniej światowej (33 proc.) i wynosi 24 proc..

- Wzrost korzystania z możliwości zamawiania posiłków z dowozem w oczywisty sposób jest związany z wybuchem pandemii, a co za tym idzie zamknięciem barów, pubów oraz pracą zdalną. Wraz z normowaniem sytuacji pandemicznej w naturalny sposób można oczekiwać, że korzystanie z możliwości zamawiania posiłków z dowozem się obniży, ale wiele osób, z różnych względów, przekonało się jednak do tej formy konsumpcji – komentuje dr Adam Czarnecki z ARC Rynek i Opinia.

- Po pierwsze liczą się koszty – jedzenie w restauracji jest droższe niż jedzenie z dowozem, gdyż w restauracji oprócz posiłku zamawiamy też napoje, czasami deser, płacimy napiwek. Po drugie praca zdalna – ciągle wiele osób pracuje w ten sposób i korzystanie z zamawianego jedzenia jest dla nich wygodne. Po trzecie – popularyzacja korzystania z gotowych posiłków przez catering dietetyczny. Coraz więcej osób korzysta z takich opcji wyżywienia. Wydawanie posiłków na wynos jest też korzystne dla restauracji, które dysponując ograniczoną powierzchnią lokalu, nie są w stanie przyjąć wszystkich klientów, a przez oferowanie jedzenia na wynos mają większy potencjał rozwoju. Można więc przypuszczać, że korzystanie z jedzenia z dowozem będzie stałym trendem – dodaje.

W Polsce 19 euro za posiłek z dowozem

Rachunki za zamawiane jedzenie z dowozem istotnie się różnią w zależności od kraju, Najwięcej płacą Szwajcarzy – równowartość 49 Euro, najmniej Nigeryjczycy – równowartość 7 Euro. Polska znalazła się na siódmym z badanych krajów europejskich. Ostatni rachunek na jedzenie z dowozem wyniósł u nas średnio równowartość 19 Euro.

Dowóz a korzystanie z restauracji stacjonarnych

Respondenci, oprócz zamawiania jedzenia, korzystają też z restauracji stacjonarnych. Patrząc na rodzaj wybieranej restauracji – fast food cieszy się największą popularnością wśród mieszkańców USA i Australii. Wśród badanych krajów europejskich Polska, zaraz po Włoszech zajmuje drugie miejsce. Polacy odwiedzają restauracje typu fast food dwukrotnie częściej niż Austriacy czy Irlandczycy i 10-krotnie częściej niż Szwajcarzy.

Fast foody wciąż popularne

Puby i bary gastronomiczne są nieco mniej popularne niż restauracje fast food. Najwyższy odsetek osób, które przynajmniej raz w tygodniu chodzą do pubu lub baru z gastronomią jest we Włoszech. W Polsce ten odsetek jest o ponad połowę niższy. Najniższy zaś jest w Chile, Japonii i Indonezji.

Najwyższy odsetek osób odwiedzających inne typy restauracji niż restauracje fast food i bary gastronomiczne jest w Korei Południowej, Hiszpanii oraz USA. Polska z 16 proc. odwiedzających jest poniżej średniej, która wynosi 20 proc. i jest na szóstym miejscu spośród dziewięciu badanych europejskich krajów. Najniższy odsetek osób odwiedzających inne typy restauracji jest w Japonii Chile i Irlandii.

Planując świętowanie ważnego wydarzenia, np. urodzin czy innej rocznicy mieszkańcy niektórych krajów są bardziej skłonni wybrać się do restauracji, innych zaś – pozostać w domu i ugotować coś specjalnego. Do tej pierwszej grupy należą Szwajcarzy, Austriacy, Hiszpanie, Włosi, mieszkańcy Korei Południowej, Australii i Irlandii. Do drugiej zaś m.in. mieszkańcy Boliwii, Chile czy Peru. Polacy nie są tutaj jednogłośni – połowa z nich wybrałaby opcję pierwszą a połowa drugą.

Raport „Global eating, drinking and sustainability survey” powstał na podstawie międzynarodowego badania sieci IRiS, skupiającej niezależne agencje badawcze z całego świata. Badanie zostało przeprowadzone w 21 krajach. Polską część badania zrealizowała agencja badawcza ARC Rynek i Opinia. Czas realizacji badania: 12.07-18.08.2021.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: 22 proc. Polaków zamawia jedzenie z dowozem

3 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiekz postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
nonie
Zamówiłbym pizzę czy inne żarełko, ale jak widzę te pojemniki z jedzeniem na bagażniku skutera tuż nad śmierdzącą spalinami rurą wydechową, to wiadomo, że robi mi się niedobrze. Precz ze skuterami śmierdzielami! Jak to możliwe, że firmy z żarciem w nie zainwestują w elektryczne skutery? Mieli by zdecydowanie więcej klientów. Pizza ze skutera śmierdzi jak cholera!
odpowiedź
User
Baobab
Obstawiam, że to raczej Polacy, którzy jadają na mieście, a nie Polacy ogółem.
odpowiedź
User
Adam K
Pizza na wynos, to porażka. Wożą ją w pudełku, które jest schowane w termicznej torbie. Ciasto łapie wilgoć i zamiast chrupiącego ciasta jest glut.

To samo z hamburgerami... Szkoda zachodu
odpowiedź