SzukajSzukaj
dołącz do nasFacebookGoogleLinkedinTwitter

Mówili o nim w "Wiadomościach" TVP, spierali się o niego w TVN24, a na swój koncert ściągnął tłumy. Kim jest Mata? "Ma talent, ogromne możliwości, potężne zasięgi"

Ksywę wymyślił mu tata. Na scenie pojawił się wysmarowany bitą śmietaną, a zszedł z niej prosto do helikoptera. Wywiadu udzielił tylko Kubie Wojewódzkiemu i "The New York Times", a jego pierwszy hit był omawiany w "Wiadomościach" TVP. Dwa lata wystarczyły, by nieznany szerszej publice Michał Matczak stał się rozpoznawalnym w różnych środowiskach Matą. - W świecie rapu mieć tatę prawnika i pochodzić z dobrego domu raczej nie jest atutem - komentuje Jarek Szubrycht, dziennikarz muzyczny "Gazety Wyborczej".

Michał "Mata" Matczak, fot. screen z youtube'aArticle

- Słuchasz Maty, synu? - pyta mężczyzna. - N-nie - pada odpowiedź. Dorosły pochyla się nad dzieckiem: - Koniecznie musisz nadrobić! J...e PiS, wyzywa Kurskiego; to jest głos Twojego pokolenia! - przekonuje. - Ale ja nie lubię ra... - próbuje skończyć chłopiec. Mężczyzna prostuje się, wyciąga wskazujący palec i krzyczy: - Głos Twojego pokolenia!

Tę krótką scenkę odmalował na Facebooku anonimowy komik na profilu "Smutne historie spisane na kacu i tanim papierze". Post w ciągu trzech dni zebrał 2,6 tys. lajków, ma ponad 100 udostępnień i dziesiątki komentarzy. Internauci interpretują "Dziadersi wam wszystkim wytłumaczą, o co w tym chodzi". Albo: "Nawet w rapie, który z założenia miał być muzyką bloków, nizin, biedy, największą karierę robią bananowe dzieci, jak Tede czy Mata. Koleś nie udaje, rapuje, że jest lamusem i bananowcem i okazuje się, że to się sprzedaje". I jeszcze: "wyobrażenie o polskim katolickim domu łudząco przypomina mi wyobrażenie o Macie jako głosie pokolenia".

Boomers pyta, czy Mata to raper

Grafika o Macie ukazała się kilkanaście godzin po wtorkowym (5 października) programie "Tak jest" w TVN24. Goście Andrzeja Morozowskiego dyskutowali o stereotypach związanych z dress codem. Agnieszka Wiśniewska z "Krytyki Politycznej" mówiła o ogromnej presji wyglądu, a publicysta Jan Wróbel (związany m.in. z Radiem TOK FM) dodał, że "istnieje ciężar na młode pokolenie, takiego zachowania się jak trzeba, bycia nieustannie na widoku". - Niejaki Mata ostatnio, który jest modnym, jakby… to się chyba raper nazywa - wtrącił się Andrzej Morozowski. - Jest raperem, gwiazdorem, utalentowanym człowiekiem - przerwał prowadzącemu Jan Wróbel. - Ale on zrobił karierę, dlatego, że używał wulgaryzmów, tak? - dopytywał gospodarz "Tak jest". - Nie. Zrobił karierę, bo jest świetnym raperem. I zrobił świetny teledysk. A ogromna większość ludzi, którzy naśladują Matów tego świata, nie jest specjalnie uzdolniona, nigdy nie zrobi czegoś bardzo świetnego. Nie zrobi nawet czegoś specjalnie poprawnego. Bo tak jest świat zbudowany - wyjaśniał prowadzącemu Jan Wróbel.

Po programie posypały się złośliwe komentarze pod adresem Andrzeja Morozowskiego, że jest dziadersem, boomersem i lekceważąco potraktował jednego z najpopularniejszych w Polsce raperów. Media pisały o wpadce i kompromitacji dziennikarza TVN24. Złośliwie można by napisać, że 56-latek tłumaczył na wizji 64-latkowi, dlaczego 21-latek jest głosem młodego pokolenia.

Jeden klip i mówią o nim w "Wiadomościach"

Ten 21-latek to Michał Matczak. Dwa lata temu skończył prestiżowe warszawskie liceum im. Stefana Batorego, zdał tam międzynarodową maturę. Jego ojciec, prof. Marcin Matczak, jest znanym prawnikiem, nielubianym przez obecnie rządzących (bo krytykował proponowane przez PiS reformy sądownictwa), za to uwielbianym przez sympatyków opozycji. To tata wymyślił "Matę", pseudonim artystyczny Michała Matczaka.

Dwa lata temu cała Polska, jeśli nie usłyszała, to przeczytała o Macie. 11 grudnia 2019 r. do sieci trafił teledysk do utworu "Patointeligencja". Matczak opowiada w nim o hedonistycznym stylu życia nastolatków pochodzących z dobrych, bogatych domów. "My to patointeligencja, katolickie przedszkola, strzeżone osiedla, kurator angielski i gegra, kurator, dilerka dla sportu, nie po to, by przetrwać" - słychać rapującego Matę. W klipie wystąpił w eleganckim płaszczu z wystającym spod swetra kołnierzem od koszuli. W ciągu paru dni klip wyświetlono kilka milionów razy (teraz ma ponad 55 mln odsłon).

W mediach od razu zawrzało. O polskiej młodzieży rozmawiali dziennikarze, publicyści, psycholodzy, eksperci od wizerunku. Oburzenia nie krył Krzysztof Ściechowski, wicedyrektor liceum im. Batorego, który przyznał w jednym z wywiadów, że "zestawienie tego tekstu z wizerunkiem szkoły jest oburzające". Dodał, że "nikt nie został w Batorym złapany pod wpływem alkoholu czy narkotyków".

O teledysku mówiono nawet w "Wiadomościach" TVP. W materiale Konrada Węża przypomniano, że autor "Patointeligencji" jest synem stałego gościa liberalnych mediów, który krytykuje działania obozu rządzącego. Widzowie "Wiadomości" mogli usłyszeć, że Mata w piosence rapuje o "patointeligenckim" życiu młodzieży z bogatych domów. Wykorzystano to do krytyki polskich sędziów.

Na scenie wysmarowany bitą śmietaną

To był dopiero początek popularności Michała Matczaka. W tym roku Mata otrzymał dwa Fryderyki: w kategorii "debiut roku" i "album roku hip-hop". Debiutancki krążek Maty "100 dni do matury" (wydany w styczniu 2020 r.) czterokrotnie pokrył się platyną. Najnowsza płyta "Młody Matczak" ukazała się 1 października br. Już w przedsprzedaży pokryła się podwójną platyną.

Dzień po premierze drugiej płyty Mata dał koncert na płycie lotniska na warszawskim Bemowie, gdzie wcześniej na żywo występowali m.in. Michael Jackson, Madonna czy zespół AC/DC. Przy muzyce rapera bawiły się 42 tys. osób. Jak podają muzyczne media, październikowy koncert Maty był największym solowym występem raperskim w polskiej historii. I nie chodziło tylko o imponującą frekwencję. Raper wystąpił w jednym utworze wysmarowany bitą śmietaną, przy innym na scenę wjechał kondukt żałobny (chodzi o utwór poświęcony śmierci jego dziadka), a po zakończeniu występu odleciał helikopterem. Podczas koncertu u jego boku wystąpiły inne gwiazdy polskiego rapu: Malik Montana, Young Leosia czy Quebonafide.

Najwięcej entuzjazmu wśród widzów wzbudziło wykonanie utworu "Patoreakcja", w którym dostaje się m.in. Jackowi Kurskiemu, Krystynie Pawłowicz i Jarosławowi Jakimowiczowi. Widzowie razem z raperem śpiewali na cały głos fragmenty utworu: "J...ć Telewizję Polską, Jacek Kurski, ch.. ci w dziąsło, bo chciałbym w spokoju dorosnąć".

Mata udziela jedynego wywiadu

"Patoreakcja", utwór, który miał premierę wiosną br., muzycznie i tekstowo nawiązuje do "Patointeligencji". "A media PiS-owskie chciałyby zająć się Matą-seniorem. To święty człowiek, a to, co robię, jest moim wyborem i sam za to kiedyś odpowiem" - rapuje Mata w "Patoreakcji". W teledysku do tego utworu pojawia się Kuba Wojewódzki. To jemu jako jedynemu polskiemu dziennikarzowi udało się przeprowadzić wywiad z Matą dla tygodnika "Polityka". W rozmowie raper potwierdził, że fragment "Patoreakcji" o TVP i Jacku Kurskim jest odpowiedzią na materiał "Wiadomości". - Nie mówię tego jako głos pokolenia. Po prostu jako raper odpowiadam kolesiowi, który mnie zdissował. Tak to traktuję - powiedział Michał Matczak. Dodał, że według jego ojca słowa piosenki skierowane do Kurskiego i TVP nie są zniesławiające.

W zeszłym tygodniu Mata udzielił wywiadu amerykańskiemu dziennikowi "The New York Times". W tekście zatytułowanym "Polski raper od skandalu do supergwiazdy" Michał Matczak mówi, że cieszy go sława zdobyta w Polsce, ale ma nadzieję na międzynarodowy sukces. Dodaje, że lubi wywoływać skandale. - Jestem trochę uzależniony od adrenaliny. Czasami czuję się bardziej jak internetowy troll niż raper - przyznaje w rozmowie z dziennikarzem "The New York Times".

Do listy sukcesów można dopisać, że Mata jako pierwszy polskojęzyczny twórca w historii trafił ze swoim utworem "Kiss cam (podryw roku)" na światową listę Global 200 Excl. US magazynu "Billboard". Z kolei we wrześniu jako pierwszy żyjący polski artysta przebił barierę 2 mln słuchaczy na platformie Spotify.

"Dobrze włada ojczystym językiem"

Pytam dziennikarzy muzycznych, czemu Macie, a nie innym raperom, udaje się osiągnąć tak wielki sukces i skupić na sobie uwagę nie tylko młodych fanów rapu, ale znacznie szerszego audytorium. - Bo nie ma wielu lepszych - mówi krótko Jarek Szubrycht, dziennikarz muzyczny "Gazety Wyborczej" i redaktor naczelny "Nowej Gazety Magnetofonowej". Od razu dodaje, że Mata bardzo sprawnie posługuje się językiem polskim. - Jego zasób słownictwa świadczy o tym, że dobrze zna i włada ojczystym językiem. Widać też, że jest to wrażliwy człowiek. I nawet jeśli tę wrażliwość ukrywa za buńczucznymi, wulgarnymi scenkami czy słowami, to ona i tak jest do wychwycenia przy słuchaniu jego tekstów - mówi Szubrycht. Szczególne wrażenie zrobił na nim utwór "67-410". - To kod pocztowy miejscowości Sława, w której urodził się ojciec Maty. Ten numer jest bardzo pięknym, poetyckim utworem o miłości i przemijaniu - ocenia Szubrycht.

Dla Bartka Chacińskiego, dziennikarza muzycznego "Polityki", tak szybka popularność Maty to wypadkowa kilku czynników. - Talent, wczesny początek, sprzyjające warunki na rynku muzycznym - w sensie dominacji akurat tego muzycznego nurtu - świetne radzenie sobie hip-hopu z marketingiem w sieci plus jeszcze rzucone na wczesnym etapie kariery hasło "patointeligencji", z którym udało się Macie dotrzeć do mediów elektronicznych i drukowanych - wylicza Chaciński.

Tata obciążeniem dla Maty?

Również Bartosz Sąder, dziennikarz muzyczny Onetu, uważa, że Mata pojawił się na rynku w idealnym momencie. - W tekście do piosenki "Patointeligencja" poruszył tematy, które niektóre środowiska zszokowały. Zwrócił uwagę fanów rapu, a także osób, które nigdy z tym gatunkiem nie miały do czynienia. "Młody Matczak" dba przede wszystkim o to, by za popularnością szła także muzyczna jakość. Oczywiście nie każdy kawałek jest rewolucją, ale nadal pozostaje świetną zabawą - komentuje Bartosz Sąder. Dziennikarz Onetu dodaje, że Mata stał się bohaterem z kreskówki. - Nieco przerysowany, dobry dla fanów i potrafiący się bawić. Niewiele wiemy o jego życiu prywatnym, chociaż wydaje nam się, że znamy go od wielu miesięcy. Tak naprawdę dostajemy tyle, ile on sam, lub ludzie z nim współpracujący, chce nam pokazać - uważa Bartosz Sąder.

Jarek Szubrycht zauważa, że w twórczości Maty ważne są muzyka, teksty i wizerunek artysty. - Nie ma co tego rozdzielać, bo odbiorcom sprzedaje się wszystko w pakiecie. Dziś szczególnie liczy się to, co można pokazać w mediach społecznościowych. Obrazki na Instagramie są dopełnieniem historii, które dzieją się w utworach. Bardzo ważne są klipy i wykreowany tam świat. I stąd być może tak dużo szumu wokół Maty. Dla mnie brakuje jeszcze trochę indywidualnego sznytu. W tej muzyce jest oczywiście grono producentów, z których korzystają topowi polscy raperzy, Matczak również, i przez to wiele utworów jest muzycznie do siebie podobnych - komentuje Jarek Szubrycht.

Dodaje, że pewnym obciążeniem dla fanów Maty może być jego ojciec. - W świecie rapu mieć tatę prawnika i pochodzić z dobrego domu raczej nie jest atutem. Więc nawet jeśli Mata zyskał punkty za pochodzenie wśród liberalnej części społeczeństwa z pokolenia prof. Matczaka, to w innym miejscu mógł je stracić - komentuje dziennikarz muzyczny "Gazety Wyborczej".

"Mata ma ogromny potencjał"

Zdaniem Bartka Chacińskiego trudno na razie ocenić, czy Mata jest autentyczny, bo nie dał się jeszcze dobrze poznać. - Wydaje się jednak korzystać z fenomenu, który sprawia, że otwarcie opowiadane prywatne życie, z najbardziej intymnymi, czasem nawet wstydliwymi szczegółami, to coś, co szeroka publiczność bardzo lubi. Mata robi to na własnych warunkach, więc pewnie bardziej niż produktem wytwórni jest produktem samego siebie - ocenia dziennikarz muzyczny "Polityki".

Bartosz Sąder zwraca uwagę, że Mata jest na scenie naturalny. - Nie jest scenicznym zwierzęciem, które potrafiłoby zadbać o tak wielką publikę, jaka kupiła bilety na warszawski koncert. Na szczęście doskonale wiedział, jak odwrócić uwagę od swoich lekkich niedociągnięć. Madonna robi to z sukcesem od ponad 30 lat - ocenia dziennikarz muzyczny Onetu. - Mata ma ogromny potencjał i wierzę, że w końcu scena stanie się jego drugim domem, ale na to potrzeba praktyki. Mam nadzieję, że hasło "jedyny koncert w roku" było tylko chwytem marketingowym. Niech on pojedzie w porządną trasę koncertową, która pokaże mu, że publiczność w każdej części Polski jest inna i ma inne wymagania. To niezwykle ważne, by artysta potrafił znaleźć ten wspólny język ze swoimi fanami.

Bartosz Sąder dodaje, że Mata nie jest wyrachowany ani przestylizowany i nie oszukuje swoich fanów. - Ostatnie miesiące mocno zweryfikowały artystów, którzy największą popularność zdobyli w pandemii dzięki mediom społecznościowym. Żywa publiczność nie bierze jeńców, jest brutalna. Kiedy jednak zostanie przez swojego idola potraktowana z należytym szacunkiem, to potrafi odpowiedzieć naprawdę wieloletnim oddaniem. "Młody Matczak" zdał ten test na piątkę z plusem, ale jest na dobrej drodze, by poprawić swój wynik. Niech tylko zacznie więcej koncertować. Wsparcie środowiska ma ogromne - zachęca dziennikarz muzyczny Onetu.

"Przebił się do pokolenia jego rodziców"

Jarek Szubrycht zauważa, że Mata - mimo pandemii - świetnie wykorzystał swoje pięć minut. - Wiele karier, które dopiero nabierały tempa, wyhamowały. Matczak wykorzystał ten czas perfekcyjnie. Nie dał o sobie zapomnieć. Teraz dużo zależy od jego następnych kroków. Ma talent, ogromne możliwości, potężne zasięgi, duże zainteresowanie nie tylko środowiskowe, czyli fanów rapu, których w Polsce jest ogromna liczba, ale i ludzi, którzy nie są jego rówieśnikami. Udało mu się też przebić do pokolenia jego rodziców. Ma więc wszystkie atuty w ręku. Teraz nie może tego jedynie zepsuć. Okazało się, że "Patointeligencja" to nie był przypadek, tylko narodziny gwiazdy, dużego talentu, który - mam nadzieję - że jest dopiero na początku drogi i jeszcze nie raz będziemy mieli z niego pociechę. Życzę mu, by był ostrożny, bo jest wielu debiutantów, którzy po udanym starcie za bardzo zaczynają wierzyć w swoją szczęśliwą kartę i coraz mniej się starają - mówi nam Jarek Szubrycht.

Na platformie Canal+ online pojawił się zapis warszawskiego koncertu Maty. Nadawca udostępnił również dodatkowe materiały.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Mówili o nim w "Wiadomościach" TVP, spierali się o niego w TVN24, a na swój koncert ściągnął tłumy. Kim jest Mata? "Ma talent, ogromne możliwości, potężne zasięgi"

28 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiekz postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
Pawel
Mata i jego tata nie mają nic wspólnego z kulturą.
odpowiedź
User
Polin
Jezu, wy znowu o tym cudaku ?
odpowiedź
User
przypomnę
"Raper Mata świetnie rozwija swoją markę. Na czym polega jego sukces?" - pompowanie fejmu chłopca ciąg dalszy. To wydaniu Patoreakcja na WP był artykuł w którym autor mówi, że obrażanie Jacka Kurskiego w tak jawny i ordynarny sposób to bunt młodego człowieka. Ten sam portal ma nad komentarzami: "#StopMowieNienawiści Dzielenie się opinią jest cenne, ale nie może ranić innych."
I jak im zwróciłem na to uwagę, wywalili komentarz... A przypomnę, ten Mata ma wyjątkową ekspozycję na WP (przewodniczącym rady nadzorczej jest Piotr Walter - syn komunisty), ONET, TVN. Tworzycie alternatywną rzeczywistość.
odpowiedź