SzukajSzukaj
dołącz do nasFacebookGoogleLinkedinTwitter

"PR to nie ideologia, tylko ludzie"

W Rzeszowie na Kongresie Profesjonalistów Public Relations po raz 21. spotkała się polska branża komunikacji - przedstawiciele agencji, firm, samorządów, instytucji państwowych i NGO-sów. Głównymi tematami były digital PR, hejt oraz zarządzanie kryzysem w sieci.

fot. Kongres Profesjonalistów PR/facebook.comArticle

XXI Kongres Public Relations odbywa się w dniach 16 i 17 września w Rzeszowie. Tematy przewodnie tegorocznej edycji spotkania to digital PR, hejt oraz zarządzanie kryzysem w sieci. Te zagadnienia zostały wskazane w badaniach przez samych zainteresowanych, jako najbardziej aktualne i pożądane.

- Musimy, potrzebujemy się wzajemnie szanować. Możemy rywalizować, ale fair - mówił podczas otwarcia kongresu prof. UW, dr hab Dariusz Tworzydło, CEO Exacto.

"PR to nie ideologia, tylko ludzie"

Adam Łaszyn, CEO, Alert Media Communications, swoje doroczne wystąpienie w Rzeszowie poświęcił niepokojącym jego zdaniem zjawiskom w branży PR i mediów.

- PR to relacje, jakie tworzymy. Parafrazując klasyka, PR to nie ideologia, tylko ludzie - mówił Adam Łaszyn.  

Łaszyna niepokoją postawy "jakobińskie", "dziaderskie". - To tendencja do układania stosu, żeby kogoś na tym spalić - wyjaśnia Łaszyn. - Ostrożnie z tym sądzeniem, czy ktoś jest warty spalenia na stosie - radzi ekspert."Dziaderyzm" jego zdaniem przejawiają osoby, które ex cathedra rozstrzygają, "kto może nazywać się agencją PR, kto może uprawiać PR" itd.

W prezentacji "PR na zakręcie" ważnym wątkiem było wskazanie problemów z kłamstwem w przestrzeni publicznej. Zdaniem Adama Łaszyna, publicznie obserwujemy coraz większą tolerancję dla kłamstw wygłaszanych nawet przez najważniejsze osoby w państwie, bez żadnych wobec nich konsekwencji. Polityka w PR i upolitycznienie instytucji to kolejne według szefa Alert Media groźne dla branży zjawiska.

Decision makers to doktrynalni politycy - zauważa Łaszyn, a to rodzi poważne konsekwencje - kompetencje nie są już tak istotne dla powodzenia komunikacji, a relacje z decydentami politycznymi. Łaszyn uważa, że to pcha Polskę w stronę modelu rosyjsko-węgierskiego, gdzie PR-owcy działają, opierając się na relacjach z politykami, a nie według wiedzy i doświadczenia zespołów.

Część wystąpienia Łaszyn poświęcił etyce w branży. Zdaniem specjalisty, nie ma obecnie komu w Polsce rozstrzygać dylematów etycznych public relations, mimo funkcjonujących na rynku kodeksów jest problem z ich realizacją. Standardy są zwłaszcza dla urzędów, organów państwowych czy korporacji.

- Potrzebujemy kogoś, kto ma mandat, żeby mówić co jest etyczne, a co nie - sądzi Adam Łaszyn. Jego zdaniem, takim organem mogła być Rada Etyki PR, jednak obecnie praktycznie nie funkcjonuje. - Z etyką jest jak z seksem albo się o tym gada albo się to robi - podsumował tę część Adam Łaszyn.

Jednym z głównych zagrożeń dla PR i budowania relacji z mediami jest strategia SLAPP (strategic lawsuit against public participation), polegająca na zastraszeniu krytyków pozwami, których kosztów mogą nie udźwignąć. Zdaniem Łaszyna, narzędzie jest równie niebezpieczne dla mediów, co i dla PR-owców - opiera się bowiem na zastraszaniu, a nie na dialogu. Często to osoby wypowiadające się w mediach - eksperci, dziennikarze - są obiektem ataku SLAPP. Zaburza to elementarnie wolność słowa i swobodę wypowiedzi, ponieważ działa nie tylko na obiekt ataku, ale i na całe otocznie - uważa Adam Łaszyn.

Na zakończenie prezentacji Adam Łaszyn zwrócił uwagę, co w ostatnim roku działo się z mediami. W jego ocenie wprost zakwestionowano działanie wolnych mediów w Polsce. - Nie ma prawdziwego PR bez wolnych mediów - stwierdził Łaszyn. - Publiczne media stają się trzonem nowego systemu, czy jako PR-owcy jesteśmy na niego skazani? - pytał Łaszyn.

Covidowe wyzwania w komunikacji

Jedna z dwóch debat pierwszego dnia rzeszowskiego kongresu poświęcona była zmianom w komunikacji po pandemii Covid-19. Uczestnikami debaty byli Krzysztof Moczulski, rzecznik prasowy PLL LOT, Marcin Gruszka, dyrektor komunikacji Allegro, Karolina Łuczak, kierownik biura prasowego i komunikacji wewnętrznej i rzeczniczka prasowa Provident Polska oraz Sebastian Bykowski, wiceprezes zarządu, dyrektor generalny, Press-Service Monitoring Mediów. Dyskusję moderowali Szymon Sikorski, szef agencji Publicon i Paweł Bylicki, prezes Public Dialog.

Eksperci zgodnie uznali, że w pandemii niebagatelnie wzrosła rola komunikacji wewnętrznej w firmach. Karolina Łuczak z Providenta powiedziała, że wzmocnienie roli komunikacji wewnętrznej pozwoliło firmie przetrwać w pandemii - na bieżąco badano poziom nastrojów pracowników.

 - Z Booksy spadliśmy na dno piekła - wspomina wiosnę 2020 roku Marcin Gruszka, w tamtym czasie wspierający startup. - W ciągu dwóch tygodni wszyscy przestali korzystać z aplikacji. Stefan Batory zwolnił 2/3 ludzi. Potem przyszło odbicie - wspominał na kongresie Gruszka. Zdaniem eksperta, pandemia wzmocniła w firmach społeczną odpowiedzialność biznesu. - CSR przestał być tylko modnym tematem, na Allegro pawie 300 pracowników było mocno zaangażowanym w wolontariat - mówił Gruszka.

Sebastian Bykowski początek pandemii wspominał jako trudny biznesowo czas. - Z usług zrezygnowało w krótkim okresie ponad 100 klientów. Natomiast złoty czas nastał teraz dla biuletynów, przeglądów rynku, insightów - kosztem bieżącego monitoringu. - Dla wielu firm prowadzimy monitoring zagraniczny. Wiele firm zrobiło w ten sposób ucieczkę do przodu - ujawnił Sebastian Bykowski.

W ocenie uczestników debaty, najwięcej pandemia zmieniła w obszarze relacji z mediami. W 2020 rok spotkania na żywo niemal zamarły, część dziennikarzy wolałoby już zostać przy pracy zdalnej, bez konieczności konferencji prasowych "na mieście". Natomiast część woli pracować w sposób znany sprzed wybuchu pandemii koronawirusa.

Hejtu naszego powszedniego

W drugiej debacie dnia, poświęconej hejtowi, udział wzięli Joanna Kubik, inspektor referatu prasowego w gdańskim Urzędzie Miejskim, były dziennikarz i specjalista ds. komunikacji Marek Kacprzak, Ziemowit Nowak, rzecznik prasowy Wodociągów Kieleckich oraz Wojciech Jabczyński, rzecznik prasowy w Orange Polska

Prowadzący rozmowę Adam Łaszyn na wstępie stwierdził, że "hejt niejedno ma imię". Jako główne i charakterystyczne cechy hejtu wskazał emocjonalność, personalne ukierunkowanie oraz spontaniczność. "Zaczynamy się do hejtu przyzwyczajać" - skonkludował Łaszyn.

W debacie pojawił się wątek tragicznej śmierci prezydenta Gdańska, Pawła Adamowicza. Czy byłą oan wynikiem hejtu? Tak okres przed zabiciem polityka wspominała Joanna Kubik. - Hejt był wszędzie, nie tylko w mediach społecznościowych. Pojawiał się w prasie, telewizji, radiu… Robiono na prezydenta nagonki, wchodzono nagle do urzędu. Hejt był orężem walki politycznej z prezydentem - mówiła gdańska urzędniczka.

Joanna Kubik zaznaczyła, że od czasu śmierci Pawła Adamowicza, gdański ratusz lepiej radzi sobie z hejtem, uodporniona na niego jest obecna prezydentka Aleksandra Dulkiewicz, choć z trudem znosi ataki hejterów na swoją rodzinę.

Według Marka Kacprzaka, w Polsce obiektami hejtu są głównie politycy, dziennikarz i przegrywający sportowcy. - Hejt związany jest z efektem kuli śnieżnej, jak go nie zatrzymamy, to się nakręca - uważa ekspert. jego zdaniem, kasowanie komentarzy z hejtem może go zatrzymać, bo wiele osób hejtuje, widząc że robią to inni - to daje poczucie przynależności i  "zielone światło" do ataku.

- Publiczny hejt daje przyzwolenie na hejt - mówił Kacprzak, przywołując przykład Grzegorza Brauna krzyczącego w Sejmie do ministra zdrowia "będziesz pan wisiał!".

W ocenie Ziemowita Nowaka z Wodociągów Kieleckich w kontekście debaty o hejcie warto pamiętać, że "ludzka natura jest trwała". - Kiedy to zrozumiemy, prawdopodobnie łatwiej nam będzie radzić sobie z tą naturą narzędziem, jakim jest internet - mówił Ziemowit Nowak. Ekspert uważa, że bardzo ważną rolę może w walce z hejtem odgrywać edukacja. Do szkół powinna wejść edukacja medialna, internetowa i równościowa - twierdzi ekspert.

W ocenie Wojciecha Jabczyńskiego, do reagowania na hejt można użyć nowoczesnych narzędzi technologicznych, jak sztuczna inteligencja, boty. - Tu uwaga - hejt opiera się na emocjach, często więc komentarze trzeba najzwyczajniej przejrzeć. Nie widzę rozwiązania technologicznego, kt®óe mogłoby poradzić sobie z hejtem - stwierdził rzecznik prasowy Orange Polska.

Portal Wirtualnemedia.pl jest patronem medialnym Kongresu Profesjonalistów PR.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: "PR to nie ideologia, tylko ludzie"

8 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiekz postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
Co jeszcze
Ubrania to nie odzież to ludzie 🤣
odpowiedź
User
aa
Bezmózgi to nie ludzie, to ludzie bez mózgu.
odpowiedź
User
trv
Poco mówic prawdę skoro można kłamać
odpowiedź