SzukajSzukaj
dołącz do nasFacebookGoogleLinkedinTwitter

Towarzystwo Dziennikarskie o sprawie Tomasza Lisa: stan zawieszenia musi być przejściowy

Wydawnictwo Ringier Axel Springer  Polska powinno ujawnić przyczyny odejścia Tomasza Lisa, gdyż jest to sprawa publiczna i polityczna - uważają władze Towarzystwa Dziennikarskiego. Agora i TOK FM winny natomiast określić, co znaczy „wyjaśnienie sprawy”, warunkujące powrót Lisa do audycji Jacka Żakowskiego. „Stan zawieszenia musi mieć charakter przejściowy, niedopuszczalne jest zawieszenie bezterminowe” - podkreśla organizacja.

Tomasz Lis (screen: YouTube/Tomasz Lis)Article

Tomasz Lis, jak podkreślono w stanowisku wydanym przez Towarzystwo Dziennikarskie we wtorek wieczorem, nie jest członkiem tego stowarzyszenia ani nigdy nie zwrócił się do niego o pomoc. Jednakże – jak piszą członkowie organizacji – jego sprawa wymaga konkretnych rozwiązań.

„Nie chcemy orzekać czy zarzuty wysunięte wobec niego były prawdziwe, uważamy jednak, że dopóki czyjaś wina nie jest wykazana każdy powinien być traktowany jako niewinny” – czytamy w oświadczeniu.

„Zawieszenie bezterminowe – niedopuszczalne”

W przypadku osób sprawujących funkcje zaufania publicznego, takich jak np. dziennikarz, redaktor, publicysta czy komentator, koniecznym bywa zawieszenie aktywności publicznej na okres pomiędzy ujawnieniem oskarżeń, a ich potwierdzeniem albo niepotwierdzeniem – i to zrozumiałe. Jednakże stan takiego zawieszenia musi z definicji mieć charakter przejściowy, dowodzą członkowie Towarzystwa. „Niedopuszczalne jest zawieszenie „bezterminowe” oparte na założeniu, że „sprawa się kiedyś wyjaśni” i wtedy zostanie podjęta decyzja” - czytamy w apelu.  
 
Oburzenie autorów apelu budzi fakt, że sześć tygodni po zawieszeniu Lisa i ujawnieniu wyników kontroli Państwowej Inspekcji Pracy, rzeczniczka Agory stwierdziła w rozmowie z portalem Wirtualnemedia.pl, że wciąż „nie zaszły żadne okoliczności, które skłaniałyby redakcję Radia TOK FM do zmiany decyzji o niezapraszaniu Tomasza Lisa na swoją antenę w charakterze komentatora do czasu wyjaśnienia sprawy”.  - W tej sytuacji powstaje obawa, że możemy mieć do czynienia z niedopuszczalnym wymierzeniem kary bez wykazania winy – napisano w apelu.
 
„Zwolnienie Lisa sprawą polityczną”

Towarzystwo Dziennikarskie zaapelowało w swoim piśmie do kierownictwa Ringier Axel Springer o ujawnienie przyczyn odejścia Tomasza Lisa. „Zwolnienie z pracy redaktora naczelnego jednego z najważniejszych tygodników w Polsce jest sprawą publiczną i polityczną. Jeśli przyczyną był mobbing lub molestowanie trzeba to wyjaśnić. Inaczej rodzą się podejrzenia o przyczyny polityczne” – czytamy w stanowisku.

Jednocześnie członkowie Towarzystwa zwracają się do wszystkich osób mogących potwierdzić oskarżenia wobec Tomasza Lisa o „ujawnienie wszystkich znanych im z osobistego doświadczenia faktów, mających związek z tą sprawą”. Gwarantują przy tym możliwość złożenia anonimowej relacji, objętej gwarancją tajemnicy dziennikarskiej. Kto chciałby opowiedzieć o tym, co działo się w „Newsweeku” może kontaktować się z prezesem Towarzystwa Dziennikarskiego, Sewerynem Blumsztajnem.

Do Rady Etyki Mediów z kolei zaapelowano o opracowanie praktyk w przypadku etycznych zastrzeżeń wobec dziennikarzy i procedur ich wyjaśniania, zaś do Rzecznika Praw Obywatelskich - o zajęcie stanowiska w sprawie zawieszania dziennikarzy, komentatorów i publicystów „oskarżanych przed wykazaniem ich winy”.

Końcowy apel TD kieruje do redakcji Radia TOK FM i kierownictwa Agory: o sprecyzowanie, co oznacza termin „zawieszenie do wyjaśnienia sprawy”, jakie są procedury wyjaśniania, jaki jest ich zakładany horyzont czasowy oraz warunki wznowienia lub ostatecznego zerwania współpracy z Lisem. Ale także o „udostępnienie kryteriów, jakimi kieruje się redakcja TOK FM podejmując decyzje o niezapraszaniu w charakterze komentatora konkretnej osoby”.

Sprawa Lisa trwa od ponad dwóch miesięcy

Tomasz Lis redaktorem naczelnym „Newsweek Polska” został w kwietniu 2012 roku, niedługo po tym jak rozstał się z tygodnikiem „Wprost”, którym kierował przez niecałe dwa lata. Razem z nim z „Wprost” do „Newsweeka” przeszła spora grupa dziennikarzy i felietonistów. Pod koniec maja br. RASP poinformował, że drogi pisma i naczelnego rozchodzą cię.

Inspektorzy z warszawskiego oddziału Państwowej Inspekcji Pracy od początku lipca prowadzili w redakcji „Newsweeka” kontrolę dotyczącą m.in. obowiązujących tam procedur i regulaminów antymobbingowych oraz antydyskryminacyjnych. To pokłosie szeroko komentowanego artykułu Szymona Jadczaka w Wirtualnej Polsce, w którym wielu dziennikarzy tygodnika (pod nazwiskiem wypowiedział się jedynie Ryszard Holzer) opisało, że Tomasz Lis zachowywał się wobec nich w sposób, który można uznać za mobbingujący, a sygnały przekazane przez kilka osób do działu HR i związku zawodowego nie przyniosły efektów. Ostatecznie jednak kontrolerzy stwierdzili, że procedury antymobbingowe w firmie działały poprawnie.

Jednakże Lis nie wraca do piątkowego komentowania wydarzeń w TOK FM, a Agora stwierdza, że nie ma nowych okoliczności, które by tłumaczyły taki powrót. O wyjaśnienie sprawy Lisa apelowało też w połowie lipca Centrum Monitoringu Wolności Prasy.

Dołącz do dyskusji: Towarzystwo Dziennikarskie o sprawie Tomasza Lisa: stan zawieszenia musi być przejściowy

12 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiekz postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
Fenoloftaleina
Jakoś Towarzystwo nie upomina się o wyjaśnienie ewidentnie nietrafnych zarzutów do Burzyńskiej, kolega to jednak kolega ...
odpowiedź
User
Romuś
Lis sam powinien zrezygnować z udziału w trzódce Żakowskiego.
Naprawdę, audycja dużo zyskała na jego nieobecności.
Ale wiadomo co to za człowiek,
Najpierw zapowiadał pozwy, a teraz pozwów nie będzie bo wspaniałomyślnie wybaczył swoim prześladowcą.
Co za typ.
odpowiedź
User
Żakowski deja vu
Żakowski nie zaprasza do trzódki, więc Żakowski z towarzystwa dziennikarskiego musi go zdyscyplinować. Czekam na felieton Żakowskiego w wyborczej
odpowiedź