SzukajSzukaj
dołącz do nasFacebookGoogleLinkedinTwitter

Brytyjski fundusz chce dymisji zarządu CD Projekt, powodem problemy z "Cyberpunk 2077"

Abri Advisors, brytyjska firma inwestycyjna będąca akcjonariuszem CD Projekt, chce dymisji członków zarządu polskiego studia. Powód? Mało udana premiera gry "Cyberpunk 2077".

Dołącz do dyskusji: Brytyjski fundusz chce dymisji zarządu CD Projekt, powodem problemy z "Cyberpunk 2077"

17 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiekz postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
nice
@haha ponieważ zapewne są jednym z dużych udziałowców i mają do tego prawo. To że ty masz 50 akcji CDR nie oznacza że mówią w Twoim imieniu, bo nikt poza Tobą nawet nie wie, że masz ich akcje. Twoje zdanie więc jest niewiele warte przy akcjonariuszu posiadającym kilka % udziału w spółce, oni mówią w imieniu dużych akcjonariuszy.

Natomiast co do zarządu CDR, to się jeszcze dziwię, że Ci Panowie nadal mają klucze do biura.


Ta gra mimo wszystko jest innowacyjna i to duży projekt, na lata. Jak by Musk rezygnował z roboty po tym jak wybuchła pierwsza rakieta, albo Tesla wjechała w barierkę, to by nikt nie zaczynał takich fajnych projektów.A co do aut i wadliwych produktów: kupujesz auto (nowy model z pierwszych serii) za 500k i masz uszkodzoną klimę i elektronikę. I co, zarząd ustępuje? Nie, nie ustępuje, poprawiaja i robią lepsze auto, a to, że ktoś wydał 500k nie gwarantuje produktu idealnego. Nowe produkty (nawet te premium) mają po prostu masę bugów.
odpowiedź
User
adaś
"Akcjonariusz" który nie ujawnia swojego zaangażowania w Spółkę to ciekawe, może ma 10 akcji albo wcale, to czysty czarny peer pod spadki i nic więcej.
odpowiedź
User
Alejaja
Kolejny atak funduszy hedgingowych i konkurentów przy pomocy Mr. Beana bez akcji..?
Gra jest artystycznym objawieniem, to jest genialne i innowacyjne arcydzieło zagrażające biznesom korporacji gamingowych - potwierdza to żenująco infantylny atak - jaki przypuścili zagraniczni konkurenci i spekulanci..
Zwłaszcza, że widać wyraźnie (jak normalne w branży premierowe bugi i problemy z optymalizacją) nie przeszkadzają istnieniu Valhalli czy Resident Evil w PS Store..
A ostatnie interpretacje analityków giełdowych - wyraźnie pokazują, że bandycki atak hakerów - był brudną robotą na zlecenie..! Warto zauważyć, że medialne bzdety też wydobywają się z określonego źródła.. Nikt tego nie widzi..?
odpowiedź
<