Prasa2017-02-21
28

Jest pozew w sprawie okładki „Newsweeka” z Misiewiczem i Jakim inspirowanej plakatem teatralnym

KOMENTARZE (28)

WASZE KOMENTARZE

Komedia jakaś. To już bez zgody pana Obarka nie będzie można narysować czerwonych schodów,bo koleś ma jakiś monopol na schody i krawaty ! Ludziom niektórym totalnie się po... w głowach, a koniec końców i tak chodzi tylko o kasę.

Romero2017-02-21 12:08
00

@ Kris W.
Mamy całkowicie rozbieżne poglądy nie tylko na ten sam fragment tekstu prawnego, ale i na rzeczywistość.

Ciekawe, jak rozwiązałbyś klasyczne zadanie z prawa autorskiego: "tzw. problem jelenia na rykowisku".
Jak namalować (narysować, stworzyć grafikę) jelenia na rykowisku tak, aby nie naruszało to praw autorskich żadnego twórcy malującego uprzednio jelenia na rykowisku?
Analiza statystyczna wskazuje, że jakkolwiek twórca by nie malował, efektem będzie dzieło statystycznie identyczne z już uprzednio stworzonym.


Mówisz o odtwarzaniu rzeczywistości a nie tworzeniu. W przykładowej sprawie nie brany jest pod uwagę portret mężczyzny, a specyficzne - oryginalne jego ujęcie i to oryginalne podejście - wyrażone w sposobie uchwycenia krawatu - a nie portret sam w sobie, stanowi przedmiot ochrony. Odpowiadając na twoje pytanie jeśli ktoś namalowałby jelenia na rykowisku w sposób oryginalny zaznaczając swoją oryginalność, a nie jedynie odtwarzając rzeczywistość, jego oryginalne podejście do tematu podlegałoby ochronie. Dostrzegłby on bowiem w tym banalnym obrazku coś czego nie dostrzegli inni. Wcześniej i równocześnie. Widzisz, prawnicy nie rozumieją tego, że każdy twórca chce się wyróżnić, chce być oryginalny. Nie tworzy więc jak inni tylko stara się iść inną drogą. I to jest twórczość, o której mówi, i którą chroni ustawa o prawie autorskim - tworzenie rzeczy unikalnych. Wbrew pozorom, nawet po tysiącach lat tworzenia niezliczonej liczby twórców, cały czas powstaje coś nowego wyznaczając postęp w sztuce. Są na to niezbite dowody. Idąc twoją logiką taki postęp powinien być procesem zamkniętym, chwilowym i dawno się zakończyć, bo ilość środków wyrazu jest mała i ograniczona. A on trwa. Mimo tego, że prawnicy wciąż starają się udowodnić, że ochrona oryginalności czyni ten proces niemożliwym. Rozwój polega na tworzeniu nowego a nie kopiowaniu.

Kris W2017-02-21 12:20
00

To chyba musi byc skrajny Pisior z tego artysty, że tak sie obruszył...

Skrajny 2017-02-21 12:30
00
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniamiużytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosiodpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiekz postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadomnas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
PracaStartTylko u nas