SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google Linkedin Twitter

775,5 tys. gospodarstw domowych w Warszawie, duże zróżnicowanie w dzielnicach

W Warszawie jest 775,5 tys. gospodarstw domowych, a ich średnia wielkość wynosi 2,21 osoby. Dla porównania średnia ogólnopolska to 2,83 osoby - wynika z danych GfK.

Analiza GfK wykazała duże zróżnicowanie wielkości gospodarstw domowych na terenie Warszawy. Dzielnicą o najniższej liczbie osób przypadającej na jedno gospodarstwo domowe jest Śródmieście Północne (1,77). Natomiast osiedlem o najwyższej średniej liczbie osób w gospodarstwie domowym są Szamociny na Białołęce.

Poniższa mapa prezentuje zróżnicowanie wielkości gospodarstwa domowego w warszawskich dzielnicach. Kolorem czerwonym zaznaczone zostały obszary zamieszkiwane przez duże gospodarstwa domowe, kolorem jasnożółtym – osiedla zamieszkiwane przez małe gospodarstwa domowe.

Dane prezentowane na mapie pochodzą z bazy GfK Address Points, czyli bazy budynków mieszkalnych z informacją o potencjale demograficznym i ekonomicznym, pozwalającej na analizy w dowolnie zdefiniowanych obszarach. W przypadku omawianej mapy dane zostały zagregowane do osiedli przygotowanych na podstawie Miejskiego Systemu Informacji.
GfK Address Points uwzględnia następujące dane: adres (nazwa ulicy i jej numer), nazwa miejscowości i kod pocztowy, liczba mieszkań, liczba mieszkańców, wiek mieszkańców w przedziałach, płeć mieszkańców, typ budynku (jedno- i wielorodzinny), Ogólna Siła Nabywcza GfK, Siła Nabywcza dla Handlu Detalicznego, współrzędne geograficzne X i Y, jednostki administracyjne.

Dołącz do dyskusji: 775,5 tys. gospodarstw domowych w Warszawie, duże zróżnicowanie w dzielnicach

2 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
salusa secundus
A cóż to za odkrycie, że „stara" Warszawa się wyludnia i starzeje... Wystarczy przejść się po mieście lub pojeździć komunikacją zbiorową, by to dostrzec - analizy komputerowe są do tego zbędne. Gdyby za takowymi analizami szło np. zwiększenie liczby żłobków i przedszkoli albo poradni geriatrycznych czy klubów seniora, to ok, ale że nie idzie, to po co na to kasa - pewnie miejska - idzie?
0 0
odpowiedź
User
jj
Jest Szamocin, a nie są Szamociny. Słoiki wszędzie, słoiki!!! :D
0 0
odpowiedź