SzukajSzukaj
dołącz do nasFacebookGoogleLinkedinTwitter

Chilijskie wino Cono Sur jako sponsor Tour de France zyska mimo protestów francuskich winiarzy (opinie)

Marka Cono Sur na każdym polu jest wygrana. Awantura związana z Tour de France buduje świadomość marki i daje możliwość opowiedzenia o firmie i jej filozofii w bardzo naturalnym, nie reklamowym kontekście - zamieszanie wokół sponsorowania Tour de France przez chilijskie wino Cono Sur komentują dla Wirtualnemedia.pl Tomasz Bartnik, Radosław Gawędzki i Łukasz Majewski.

Article

Głównym sponsorem tegorocznego wyścigu kolarskiego Tour de France, który odbędzie się w dniach 2-24 lipca, została chilijska marka wina - Cono Sur. Wywołało to oburzenie francuskich winiarzy, którzy zapowiedzieli blokadę wyścigu na francuskim odcinku trasy.

- Cono Sur to marka, której wartości idealnie współgrają z wartościami przyświecającymi Tour de France. Dla Cono Sur rower stał się symbolem będącym wyrazem szacunku dla pracowników oraz ich zaangażowania w proces tworzenia doskonałego wina, który przejawia się w poszanowaniu środowiska naturalnego. Cieszymy się, iż marka Cono Sur, której jesteśmy wyłącznym dystrybutorem w Polsce została dostrzeżona przez organizatorów tak prestiżowego wyścigu jak Tour de France - mówi Patrycja Sikorska, brand manager marki Cono Sur, z firmy TiM.

Organizatorzy wyścigu Tour de France, chcąc uspokoić francuskich producentów win, zorganizowali spotkanie, na którym złożona została im propozycja współpracy. Francuzi otrzymali możliwość zaprezentowania swoich produktów, jednak jedynie w czasie przygotowań do wyścigu. Propozycja została odrzucona.

Producenci Cono Sur odcinają się od kontrowersji i nie komentują zachowania swoich francuskich konkurentów. - Wierzymy, że wszelkie nieporozumienia zostaną zażegnane i ostatecznie wspólnie będziemy świętować to najważniejsze w świecie kolarskim wydarzenie - zaznacza Patrycja Sikorska.

Dla Tomasza Bartnika, partnera w OneEleven, zarówno pomysł na promocję marki, jak i zarządzanie kryzysem w związku z sytuacją wokół Tour de France należy oceniać w samych superlatywach. - Pomysł na program sponsoringowy oparty o kolarstwo, czy szerzej rozumiane poruszanie się rowerem, został błyskotliwie włączony w filozofię marki i zbudowany wokół idei „zrównoważonego wzrostu”. Dodatkowo marka wprowadziła do portfolio produktowego linię Bicicleta i wciągnęła symbol roweru na opakowanie. Wejście w relację z Tour de France jest idealnym rozwinięciem pomysłu - twierdzi Bartnik.

Zachowanie firmy w świetle zapowiadanej blokady Tour de France przez francuskich winiarzy również ocenia bardzo wysoko. Jego zdaniem na uznanie zasługuje fakt, że firma nie protestowała przeciw pomysłowi organizatorów, dzięki któremu francuskie wina miałyby również okoliczność do promocji w trakcie wyścigu. - Po drugie za pomocą publicznego oświadczenia odcięła się od potencjalnej awantury, jednocześnie głosząc pozytywne nastawienie do „wszystkiego i wszystkich” - mówi Bartnik

W opinii stratega z OneEleven marka Cono Sur na każdym polu jest wygrana. Awantura związana z Tour de France buduje świadomość marki i daje możliwość opowiedzenia o firmie i jej filozofii w bardzo naturalnym, nie reklamowym kontekście. - Wszystko to dzieje się we Francji, w której to ze względu na regulacje prawne promowanie i reklamowanie wina jest bardzo ograniczone. Jednocześnie trudno mieć do Cono Sur pretensje o to, że sponsoruje wydarzenie kolarskie, bo niby dlaczego i na tym tle francuscy winiarze wypadają trochę jak polscy górale w kontekście budowy zakopianki - nie bo nie - komentuje dla Wirtualnemedia.pl Tomasz Bartnik.

Zamieszanie, jakie powstało wokół Cono Sur, także według Radosława Gawędzkiego, strategy director & partnera w Esteem Brand Strategis, jest okolicznością sprzyjającą dla tej marki. - Być może kontrowersje, które wzbudził sponsoring wyścigu we Francji skończy się jakąś formą bojkotu w tym kraju, jednak globalnie powstały buzz wokół marki przyniesie jej pożądany rozgłos i chilijski producent zyska. Przyznam, że w tym wypadku "włożenie kija w mrowisko" było całkiem rozsądnym działaniem marketingowym. Można było bowiem się spodziewać, iż wyjątkowo wrażliwi francuscy winiarze podniosą lament - uzasadnia Gawędzki.

Tymczasem Łukasz Majewski, PR & marketing manager w agencji VML Poland, zastanawia się nad tym, czy alkohol i sport to dobre połączenie? - Z drugiej strony wybór wina o nazwie „Bicicleta”, z wizerunkiem roweru na etykiecie i procesem produkcji z zachowaniem poszanowania środowiska naturalnego, to ciekawy ruch. Mimo iż Cono Sur sponsoruje Tour de France od 2014 roku jego wizerunek pojawiał się dotąd w karawanie reklamowej wyścigu wyłącznie na etapach w Anglii, Holandii i Belgii. Teraz wkroczy na teren Francji - analizuje.

- Kością niezgody stało się też chilijskie pochodzenie wina. Ruch francuskich winiarzy uderza jednak bezpośrednio w organizatorów kolarskiego wyścigu. Tu za pochwałę zasługują podjęte przez nich rozmowy z francuskimi producentami win. Na rozgłosie z pewnością zyskuje winiarski patron Wielkiej Pętli. Niech świadczy o tym fakt wysłania informacji prasowej przez polskiego dystrybutora wina. Nie znamy warunków kontraktu, ale można się domyślać, że gwarantuje on producentowi „Biciclety” działania promocyjne na całej trasie wyścigu. Pozostaje wierzyć, że duch sportowy zwycięży - komentuje Łukasz Majewski.

Dołącz do dyskusji: Chilijskie wino Cono Sur jako sponsor Tour de France zyska mimo protestów francuskich winiarzy (opinie)

 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiekz postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl