SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google Linkedin Twitter

Facebook zapłaci 5 mld kary, ale jego notowania poszły w górę

Amerykańska Federalna Komisja Handlu (FTC) po śledztwie w sprawie prywatności użytkowników zgodziła się na zapłacenie przez Facebook kary w wysokości 5 mld dolarów. To efekt wcześniejszych negocjacji pomiędzy serwisem a regulatorem. Po ogłoszeniu decyzji akcje Facebooka podrożały o 1,8 procenta, bowiem inwestorzy uznali że grzywna stanowi jedynie niewielką część przychodów spółki i nie zaszkodzi jej kondycji na rynku.

FTC rozpoczęła dochodzenie przeciwko Facebookowi po wybuchu wiosną ub.r. afery Cambridge Analytica, gdy okazało się że z serwisu wyciekły do zewnętrznej firmy dane ponad 87 mln użytkowników. Kilka tygodni później komisja uczestniczyła w senackich przesłuchaniach Marka Zuckerberga, a następnie wszczęła własne śledztwo. Miało ono odpowiedzieć na pytanie, czy serwis wypełnił swoje zobowiązania z 2011 r., gdy obiecał że nie będzie przekazywał na zewnątrz danych użytkowników bez ich zgody.

W lutym br. pojawiły się informacje, że pomiędzy FTC a Facebookiem trwają negocjacje dotyczące wysokości ewentualnej kary która może zostać nałożona na spółkę. Nie padła żadna konkretna kwota, jednak media spekulowały że może ona sięgać miliardów dolarów. Jak dotąd najwyższa grzywna w historii funkcjonowania FTC została nałożona w 2012 r. na koncern Google i wynosiła 22,5 mln dol.

W piątek FTC ogłosiła swoją decyzję przyjęcia wcześniejszej propozycji Facebooka, w ramach której zapłaci on karę w wysokości 5 mld dol.

Zgodnie z informacjami „The Wall Street Journal” zgoda na przyjęcie kary w wysokości 5 mld została przyjęta dzięki zasiadającym w FTC politykom partii republikańskiej, podczas gdy Demokraci byli przeciwni ugodzie z firmą Marka Zuckerberga.

Ogłoszona przez amerykańskiego regulatora decyzja nie oznacza jeszcze ostatecznej wysokości grzywny którą będzie musiał zapłacić Facebook. Kwotę kary oraz sposób jej wprowadzenia będzie jeszcze musiał zaakceptować Departament Sprawiedliwości USA.

Inwestorzy odetchnęli, akcje w górę o 1,8 proc.

Giełda przyjęła decyzję FTC ze spokojem, żeby nie powiedzieć że z umiarkowanym entuzjazmem. W piątek akcje Facebooka zyskiwały na wartości i na zakończenie notowań ich cena wynosiła 204,87 dol. za sztukę, co oznacza wzrost o 1,81 proc.

Według analityków wzrost wartości akcji Facebooka pomimo perspektywy wielomiliardowej kary wynika z reakcji inwestorów, którzy spodziewali się o wiele poważniejszych konsekwencji w postaci ograniczenia możliwości prowadzenia przez spółkę jej biznesu.

Tymczasem FTC w swojej decyzji nie wspomina nic m.in. o mniejszych niż dotąd możliwościach gromadzenia i przetwarzania przez Facebook danych na temat jego użytkowników. Sama zaś kwota 5 mld dol. nie robi na rynku większego wrażenia biorąc pod uwagę fakt, że stanowi niewielką część wpływów spółki, która tylko w I kwartale br. zanotowała przychód na poziomie ponad 15 mld dol., a zysk netto sięgnął 2,4 mld.

Dołącz do dyskusji: Facebook zapłaci 5 mld kary, ale jego notowania poszły w górę

1 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
uważam następująco
Bo z Facebookiem jak z Brexitem - potrzeba jednego kraju, który odważy się rozwiązać umowę z tym serwisem i sprawi by się wymeldował( tzw. Facexit) - w takiej sytuacji serwis byłby zobligowany do uprzedniego poinformowania użytkowników określonego kraju, który zamierza odciąć się od Facebooka o tym, że w określonym terminie zniknie bezpowrotnie z kraju, który wszczął procedurę Facexitu. Facebook otrzymałby pół roku na usunięcie wszelakich zawartości, danych i informacji o użytkownikach danej narodowości bezpowrotnie, po usunięciu ich domena Facebook z określonego kraju zniknęłaby bezpowrotnie a ludzie w końcu odetchnęliby z ulgą, odzyskali zdrowie i prywatność. Kiedy wreszcie jakiś kraj zdecyduje się powiedzieć 'Facexit!' i będzie pierwszym, który na taki krok się odważy. To przecież nic strasznego, to jest tylko korporacja, gigant cyfrowo-technologiczny i nic poza tym, nikt by nie ucierpiał gdyby tego serwisu nie było. W końcu jakiś kraj się odważy na ten krok, jestem pewien, że tak będzie. Facebook tylko dlatego tak potężnie urósł, że ekspansyjnie podbijał rynki bez żadnych skrupułów i zahamowania, nie licząc się w ogóle z prywatnością użytkowników, spieniężając wszystko co tylko od nich dostał otrzymując kasę od marketingowców - jak w piosence Depeche Mode "Everything counts". Mówię całkiem serio - era smartfonów, wi-fi, mediów społecznościowych powinna się skończyć, zbyt dużo złego wyrządziła, za dużo zdrowia i prywatności zabrała ludziom. Cyfrowo-technologiczne okowy powinny zostać zdjęte a ludzie odzyskają to czego od dawna nie mieli - tą wolność i beztroskę sprzed kilkunastu laty - im mniej informatyzacji, uzależniania ludzi od systemów informatycznych, od wi-fi, smartfonów, by wymuszać informatyzację życia, usług i dokumentów tym więcej wolności i satysfakcji z życia - więcej prywatności, czasu i zdrowia. Smartfony, wi-fi, media społecznościowe, internet rzeczy, sieć 5g, biometrie, bezgotówkowość - komu to tak właściwie i do czego potrzebne? Usilne uszczęśliwianie ludzi i idealizowanie, spłycanie rzeczywistości, byle obniżać iloraz inteligencji, rozleniwiać, uzależniać masy przy jednoczesnym odbieraniu im czasu, prywatności oraz zdrowia. Nikt nikomu nie karze cofać się do średniowiecza czy do ery kamienia łupanego ale gdyby utrzymać podobny poziom życia tak jak było w latach 2000-2009 byłoby dobrze i optymalnie. Tam było wszystko już co potrzeba - komórki zwykłe 2G, 3G( takie do zadzwonienia i wysłania sms-ów i tyle) były. Internet kablowy/przewodowy sprawny i całkiem szybki - był tam gdzie potrzeba czyli w domach i miejscach pracy to wszystko. Sprzęty RTV i AGD - były i są. Nic a nic naprawdę nie musi być "smart", "inteligentne" tylko po to by śledzić, podglądać, podsłuchiwać i zbierać dane gdzie, jak, ile, czym, kiedy popadnie. Serio żadne urządzenia nie muszą wszystkiego za ludzi robić ani za nich myśleć i powiem więcej -nawet nie powinny, bo to nie pomoże a tylko zaszkodzić może ludziom.
0 0
odpowiedź