SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google Linkedin Twitter

Eksperci: zmiany prawne i wizerunkowe niezbędne dla ożywienia III filaru

Stworzenie zachęt podatkowych, deregulacja rynku polegająca na łatwości tworzenia PPE w firmach oraz poprawa wizerunku instytucji finansowych i związana z tym edukacja klientów powinny zachęcić Polaków do oszczędzania na przyszłą emeryturę w trzecim filarze, uważają paneliści Forum Funduszy Inwestycyjnych 2010.

Kwota zgromadzona na rachunkach indywidualnych kont emerytalnych (IKE) prowadzonych wyniosła 2,2 mld zł na koniec 2009 r., a w pracowniczych programach emerytalnych (PPE) prawie 5 mld zł.

„To wygląda bardzo skromnie w porównaniu ze 180 mld zł, jakie miały na koniec ub. roku OFE" - powiedział prezes TFI PZU Piotr Góralewski.

Dodał, że wpłaty do III filaru (IKE i PPE) wyniosły 1,4 mld zł, tj. 1 mld zł netto, z czego klienci, którzy osiągnęli wiek emerytalny wypłacili 147 mln zł, zaś kwotę 214 mln zł wypłacili ci, którzy jeszcze takiego prawa nie nabyli.

Zdaniem Wojciecha Nagela, wiceprezesa Krajowego Funduszu Kapitałowego, Polska zbliża się do modelu brytyjskiego, w którym stopa zastąpienia jest bardzo niska, ale rozwinięte są pracownicze programy emerytalne.

„W Wielkiej Brytanii takim programem emerytalnym objętych jest 11 mln pracowników. Potencjał polskiego rynku sięga 8 mln, jeśli przyłożyć to do warunków brytyjskich" - powiedział Nagel podczas Forum.

Zaznaczył, że w Polsce niezbędna jest głęboka deregulacja polegająca na tym, aby PPE powstawały w łatwy sposób, a pracodawcy zyskali zachęty fiskalne do ich tworzenia w postaci obniżenia podatku PIT i CIT.

Opinię te podziela prezes TFI PZU, wskazując jednocześnie na wady samego systemu, który dopuszcza możliwość wypłaty środków z IKE bez konieczności zamykania rachunku.

„Jednak największą przeszkodą w oszczędzaniu na emeryturę jest brak zaufania do TFI. To jest problem naszego środowiska i on wydaje się fundamentalny" - zaznaczył Góralewski.

Dodał, że polski ustawodawca nie preferuje długoterminowego oszczędzania poprzez system zachęt podatkowych, brak też kultury budowania oszczędności. „Dostajemy jasny komunikat od państwa – o emeryturę musicie martwic się sami, więc preferencje podatkowe w takim systemie to nie jest żadna łaska" - podkreślił.

W ocenie Dariusza Stańki ze Szkoły Głównej Handlowej, problemem jest brak edukacji oraz stabilności systemu, co zniechęca potencjalnych klientów IKE do ich zakładania.

Stańko poinformował, że o ile liczba nowo otwartych rachunków IKE wyniosła 264 tys. w 2005 r. i 444 tys. rok później, to na koniec 2009 r. było to zaledwie 37 tys., zaś na koniec czerwca 2010 r. wyniosła zaledwie 18 tys.

Dołącz do dyskusji: Eksperci: zmiany prawne i wizerunkowe niezbędne dla ożywienia III filaru

0 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl