SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google Linkedin Twitter

Krzysztof Stanowski pojechał do Indii, żeby pogrążyć "samozwańczą" celebrytkę. „Wsiadł na Janoszek jak Konopnicka na naszą szkapę”

Krzysztof Stanowski z Kanału Sportowego, mimo że ma sądowy zakaz wypowiadania się na temat kariery aktorki Natalii Janoszek, pojechał do Indii, aby udowodnić, że w ciągu kilku dni może zostać aktorem Bollywood. - Stanowski, pewnie na fali wznoszącej, bo popularność potrafi człowieka sprowadzić na manowce, zasurfował za daleko i obecnie jest na fali żenującej, a wręcz przemocowej - mówi portalowi Wirtualnemedia.pl dziennikarz Bartek Fetysz.

Krzysztof Stanowski, fot. Twitter Krzysztof Stanowski, fot. Twitter

Krzysztof Stanowski pod koniec maja w programie „Dziennikarskie zero” Kanału Sportowego przyjrzał się karierze aktorki Natalii Janoszek, która w Polsce przedstawiana jest jako gwiazda Bollywood i zapraszana do programów największych stacji telewizyjnych. Zdaniem dziennikarza, Janoszek zmyśliła swoją wielką karierę.

Natalia Janoszek długo milczała, aż na początku czerwca na profilu aktorki pojawiło się oświadczenie, z którego wynika, że zamierza walczyć o dobre imię przed sądem. Janoszek twierdzi, ze Stanowski przedstawił w swoim wideo "informacje nieprawdziwe, mylące opinię publiczną". - A poprzez brak ich rzetelnej weryfikacji, skierował oszczerstwa i pomówienia wobec mojej osoby - dodaje w oświadczeniu Janoszek.

Sąd Okręgowy w Warszawie w ramach zabezpieczenia powództwa zakazał Kanałowi Sportowemu i Krzysztofowi Stanowskiemu publikacji z tezami, że celebrytka Natalia Janoszek zmyśliła swoją karierę i oszukuje odbiorców.

Zaznaczono, że zakaz obowiązuje Kanał Sportowy oraz profile na Facebooku, Instagramie, TikToku i Twitterze należące do Kanału Sportowego i Krzysztofa Stanowskiego oraz podmiotów, w których są wspólnikami (Stanowski jest też właścicielem Weszło).

Krzysztof Stanowski pojechał do Bombaju

Nie przeszkodziło to jednak Krzysztofowi Stanowskiemu pojechać do Bombaju, gdzie robił sondę uliczną. Pokazywał Hindusom, zaczepianym na ulicy, zdjęcia aktorek Bollywood oraz fotografię Natalii Janoszek. Okazało się, że spotkani przez niego mieszkańcy Bombaju nigdy nie słyszeli o Polce. Stanowski przez kilka dni pobytu w Indiach udawał też gwiazdę Bollywood, żeby wykpić wątpliwą jego zdaniem karierę, którą mała tam zrobić celebrytka.

Pokazywał też luksusowe życie, które wiedzie jako gwiazda Bollywood. Ponadto założył instagramowe konto pod nickiem khris_stan_khan_bollywood, w ciągu paru dni zaczęło je obserwować 80 tys. użytkowników.

Wystąpił również w zwiastunie rzekomego bollywoodzkiego hitu „Chicken Curry Love”, w którym pojawiają się także Cezary Pazura i Sebastian Fabijański.

Do wtorkowego poranka zwiastun doczekał się prawie miliona odsłon.

Bartek Fetysz: Stanowski jest na fali przemocowej

- Stanowski wsiadł na Janoszek jak Konopnicka na naszą szkapę i patataj, ujechał na oklep, kompletnie skalpując ją z godności i grzywy. I ta jazda figurowa do tego momentu mi się podobała. Odrobił lekcje za kolegów i koleżanki po fachu (był w tym wybitnie komiczny), którzy przez lata nie sprawdzili ani nie podważyli prawdomówności i gwiazdorskiego statusu Janoszek. Ale Stanowski, pewnie na fali wznoszącej, bo popularność potrafi człowieka sprowadzić na manowce, zasurfował za daleko i obecnie jest według mnie na fali żenującej. A wręcz przemocowej - mówi nam Bartek Fetysz, dziennikarz i bloger.

- Przebywający obecnie w Indiach dziennikarz, pytający obcych, czy rozpoznają ze zdjęć Janoszek, uprawia najzwyczajniej w świecie trolling. Nurza się wręcz w satysfakcji, że kogoś niszczy. Przybrało to formę niebezpieczną, założył nawet nowy profil na Instagramie, który udowodnić ma co? Jak szybko dzisiaj zrobić można karierę? Wszyscy to doskonale wiemy. Ja bym oskarżał o internetowe napastowania i składał pismo o nakaz zaprzestania prześladowania i wypowiadania się na mój temat. Mimo że kłamstwem i wymyślonymi karierami się brzydzę, to potrafię jednak zauważyć cienką granicę między dziennikarską kompetencją, a obsesją. I w tym przypadku ta granica ma już bowiem ciężką nadwagę - dodaje Fetysz.

Podobne zdanie ma dziennikarka i aktywistka Maja Staśko.

- Uważam, że materiał, w którym Stanowski ujawnił "karierę" Natalii Janoszek był ważny dlatego, że pokazał, jak działają media i media społecznościowe, jak łatwo je oszukać, ponieważ dziennikarki i dziennikarze nie weryfikują osób, nie robią rzetelnego researchu, są w stanie wypromować kogoś, kto nigdy nie istniał. Obecnie przerodziło się to w działanie medialne na nagłówki, klikbajty, na wojenkę medialną. Zamiast zastanowić się nad tym, że media nie robią researchu, pokazać na własnym przykładzie, że można działać inaczej, Stanowski przerodził to w to, czym właśnie karmią się media-hieny. W tym momencie jest to festiwal pogardy i wyżywania się nad Natalią Janoszek, co jest dla mnie bardzo niepokojące - mówi nam dziennikarka.

Maja Staśko przyznaje, że to, co robi Krzysztof Stanowski, napędzając hejt na Janoszek, jest działaniem "niebezpiecznym i bez poczucia odpowiedzialności".

Karolina Korwin-Piotrowska: Stanowski świetnie się bawi

Krzysztofa Stanowskiego broni dziennikarka Karolina Korwin-Piotrowska.

- Stanowski świetnie się bawi, stać go, zarówno na wyjazd do Indii, jak i na prawników. Moim zdaniem wyczuł temat, a że pani ta nie ma żadnej refleksji, poza wysłaniem na niego prawników, to go jeszcze nakręca. W zwiastunie jego filmu są dwa mocne nazwiska aktorskie, Pazura i Fabijański, co cała zabawę stawia w innym świetle, No chyba, że ktoś uzna, że ci dwaj panowie też panią Janoszek hejtują, też poda ich do sądu? - pyta dziennikarka.

Kanał Sportowy ma już milion subskrybentów na YouTubie

Jak dodaje, dla niej to "opowieść o tym, ile warte są opowiastki celebrytów o ich sukcesach zagranicznych".

Czytaj także: Krzysztof Stanowski gwiazdą mediów społecznościowych

Rekordowe zyski

Udziałowcami Kanału Sportowego są Tomasz Smokowski, Mateusz Borek, Michał Pol i spółka WeszloTV, której prezesem i większościowym wspólnikiem jest Krzysztof Stanowski. Każdy ma po 25 proc. kapitału. W połowie marca zdecydowali, że z zeszłorocznego zysku dostaną 4 mln zł dywidendy, a 1,57 mln zł pozostanie w spółce jako kapitał zapasowy.

W tym kapitale na koniec ub.r. było już zgromadzone 920,2 tys. zł.

Natalia Janoszek przedstawia dowody swojej kariery

Ostatnio Natalia Janoszek postanowiła się znowu odnieść do zarzutów Krzysztofa Stanowskiego. Opublikowała screeny filmów, fragmenty swojej książki oraz artykułów w zagranicznych mediach.

- Niedawno pojawił się na mój temat obraźliwy materiał, w którym zostałam nazwana „patologiczną kłamczucha”. Autor materiału, manipulując wywiadami i publikując nieprawdę, naśmiewał się nie tylko ze mnie, ale i rzekomo nierzetelnych dziennikarzy, przedstawiając swój materiał jako „odkrycie roku". Jego odbiorcy mają tak samo jak ci, z których drwi, ślepo uwierzyć w to, co on przedstawił, czyli nieprawdziwe informacje lansujące z góry założoną tezę, że wszystkich oszukałam – napisała na Instagramie i skomentowała oskarżenia ze strony dziennikarza.

Polska Wikipedia w zeszłym tygodniu ponownie rozszerzyła biogram Janoszek. Zamiast "polską uczestniczką programów telewizyjnych" określono ją znów jako "polską celebrytkę, aktorkę". Dodano też listę filmów, w których zagrała.

Dołącz do dyskusji: Krzysztof Stanowski pojechał do Indii, żeby pogrążyć "samozwańczą" celebrytkę. „Wsiadł na Janoszek jak Konopnicka na naszą szkapę”

71 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
889
A takie były koleżanki z K.K., z którą brały udział w TTBZ :)
0 0
odpowiedź
User
pressman
Powinni jeszcze sprawdzić "karierę" rzekomego Michała Piróga albo takiej Nowakowskiej z TVP, co tam własciwie osiagnęła. Dopiero byśmy przecierali oczy ze zdziwienia. Takich janoszek w mediach jest pełno.
0 0
odpowiedź
User
walter
pojechał do Indii, żeby ją pogrążyć, a jednak pogrążył się sam
odpowiedź