SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google Linkedin Twitter

Młodzi mężczyźni częściej niż kobiety pozostają na utrzymaniu rodziców

Młode kobiety są bardziej niż ich koledzy zdeterminowane do podjęcia pracy zarobkowej, a mężczyźni chętniej pozostają na utrzymaniu rodziców - wynika z badania Krajowego Rejestru Długów. Jak dodano, zadłużenie Polaków w wieku 18-35 lat w KRD sięga 5,8 mld zł.

Dla 93 proc. młodych ludzi w wieku od 18 do 35 lat ważna jest praca zarobkowa, przy czym 73 proc. podkreśla, że jest ona "zdecydowanie ważna". Młodzi Polacy najczęściej uzasadniają to chęcią zdobycia niezależności finansowej (69 proc.) oraz potrzebą zarabiania na swoje utrzymanie (67 proc.) - stwierdzono w badaniu Krajowego Rejestru Długów „Podejście młodych Polaków do pieniędzy”.

Niezależność finansowa

W opinii 60 proc. ankietowanych ważnym argumentem za niezależnością finansową jest też możliwość odkładania pieniędzy na przyszłość. Na kolejnych miejscach znalazły się: konieczność zarobienia pieniędzy na większe wydatki (54 proc.) oraz potrzeba dysponowania środków, które można wydać na przyjemności (52 proc.). Przeszkodą może być zadłużenie, z którym młodzi wchodzą w dorosłe życie.

Według prezesa Krajowego Rejestru Długów Biura Informacji Gospodarczej Adama Łąckiego zadłużenie Polaków w wieku 18-35 lat w KRD sięga 5,8 mld zł.

"Ponad 625 mln zł to zobowiązania, których nie płacą osoby poniżej 25 lat. Takich dłużników w naszej bazie danych jest prawie 142 tys., z których każdy ma do oddania średnio ponad 4,4 tys. zł" - wskazał Łącki. Zwrócił uwagę, że w początkowym okresie zatrudnienia młodzi często nie mogą liczyć na wysokie zarobki, przez co trudniej im szybko osiągnąć wymarzony status życia. "Bycie dłużnikiem w takiej sytuacji jest dodatkowym problemem, ponieważ nawet niewielki dług wpisany do rejestru długów uniemożliwia wzięcie kredytu na zakup mieszkania czy samochodu" – zaznaczył.

Potrzeby osiągnięcia niezależności finansowej nie ma 33 proc. młodych, którzy są na utrzymaniu rodziców lub partnera. Z kolei 28 proc. respondentów, którzy nie są zainteresowani posiadaniem pracy zarobkowej chce się skupić na edukacji lub traktuje pracę "jako przykry obowiązek".

Kobiety bardziej samodzielne

Z badania wynika, że niezależność finansowa oraz zapewnienie sobie utrzymania są ważniejsze dla kobiet niż mężczyzn. Dużą wagę przywiązuje do nich odpowiednio 74 proc. oraz 70 proc. ankietowanych pań. W przypadku mężczyzn odsetek ten to 65 proc. i 63 proc. Kolejną istotną różnicą jest podejście do wydawania zarobionych pieniędzy na przyjemności - jedzenie na mieście, markowe ubrania, wizyty u kosmetyczki. To istotna motywacja dla blisko 57 proc. kobiet i 46,5 proc. mężczyzn.

Ankietowani po 25. roku życia częściej za ważne uważają m.in. utrzymanie bliskich osób. To istotne dla 49 proc. osób z tej grupy wiekowej. Wśród młodszych uważa tak 27 proc. respondentów. Osoby w wieku między 25. a 34. rokiem życia częściej od młodszych podnoszą argument, że praca daje poczucie godności - 36 proc. wobec 29 proc. - oraz umożliwia spłatę zaciągniętych zobowiązań finansowych (26 proc. do 11 proc.).

Dla osób między 18. a 25. rokiem życia częściej niż dla ich starszych kolegów argumentem przemawiającym za pracą zarobkową jest możliwość zarobienia pieniędzy na większe wydatki (57 proc. do 53 proc.) oraz rozwijanie pasji i zainteresowań (48 proc. do 44 proc.).

Według Jakuba Kosteckiego, prezesa współpracującej z KRD firmy windykacyjnej Kaczmarski Inkasso, rosnąca kwota nieuregulowanych zobowiązań młodych świadczy o ich narastających problemach. Jak wskazał, w tym gronie dłużników można wyróżnić odmienne postawy wobec zadłużenia. "Problemy finansowe osób, które zdecydowały się założyć rodziny oraz wziąć kredyt na mieszkanie lub samochód wynikają najczęściej z szybko rosnących kosztów życia" - wyjaśnił. Zaznaczył, że tę grupę charakteryzuje odpowiedzialność za swoje zobowiązania - są otwarci na propozycje rozłożenia zaległości na raty. "Zupełnie inaczej rozmawia się z młodymi, którzy długo byli na utrzymaniu rodziców i dopiero zaczynają życie na własny rachunek" – wyjaśnił.

Zdaniem 78 proc. ankietowanych lepiej podjąć jakąkolwiek pracę, by się utrzymać, niż czekać na wymarzoną ofertę. 48 proc. jest zdania, że trzeba zarabiać duże pieniądze, by rozpocząć samodzielne życie, a 30 proc. twierdzi, że rodzice powinni wspierać swoje dorosłe dzieci, dokładając się np. do zakupu mieszkania lub samochodu. Z tą opinią częściej zgadzają się młodzi mężczyźni (36 proc.) niż kobiety (25 proc.).

Natomiast 29 proc. ankietowanych uważa, że mieszkanie z rodzicami po ukończeniu 25 lat to żaden wstyd. Z tym stwierdzeniem zgadza się co 3. mężczyzna (34 proc.) i co 4. kobieta (25 proc.). Co piąty ankietowany mężczyzna byłby gotów zrezygnować z pracy, gdyby ktoś inny go utrzymywał. W przypadku pań taką opinię podziela 11 proc. badanych. Przedstawicielki płci pięknej znacznie rzadziej gotowe byłyby żyć na garnuszku rodziców, jeśli praca by im nie odpowiadała (9 proc. i 16 proc. wśród mężczyzn). Dwukrotnie mniejszy jest też odsetek kobiet, które miałyby opory przed tym, by pracować za najniższą krajową pensję (8 proc. do 16 proc. wśród mężczyzn).

"Młodzi, którzy długo byli na utrzymaniu rodziców, często mają problemy z odpowiedzialnym zarządzaniem budżetem i wyznają zasadę: +jakoś to będzie+. Pierwsza praca umożliwia im zaciągnięcie zobowiązań na przyjemności: drogie wyjazdy lub gadżety" - zwrócił uwagę Kostecki. Takie osoby nie radzą sobie później ze spłatą kredytów lub pożyczek, co prowadzi do spiętrzenia zaległości.

Badanie „Podejście młodych Polaków do pieniędzy” przeprowadziła firma IMAS International na zlecenie Krajowego Rejestru Długów Biura Informacji Gospodarczej we wrześniu 2022 r. metodą CAWI na celowej grupie 1009 kobiet i mężczyzn w wieku od 18 do 35 lat.

Dołącz do dyskusji: Młodzi mężczyźni częściej niż kobiety pozostają na utrzymaniu rodziców

3 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
Pawel
Wprawdzie nie jestem za obowiązkowa służba wojskowa,ale jak ona była to mężczyźni po niej bardziej czuli się męscy.
0 0
odpowiedź
User
Arsen
Pewnie sprowadza to się do tego, że kobiety idą na gownostudia, a potem krzyczą, że są lepiej wykształcone, bo większy ich odsetek na wykształcenie wyższe, a mniej zarabiają :D
0 0
odpowiedź
User
Max
Sprowadza się to do tego, że młode kobiety znajdują sobie starszego o eści lat sponsora
0 0
odpowiedź