SzukajSzukaj
dołącz do nasFacebookGoogleLinkedinTwitter

Rydzyk do rządzących „dzwoni albo pisze SMS-y i się dzieje to, czego on chce”

Według ujawnionych w piątek maili, ojciec Tadeusz Rydzyk miał naciskać na premiera w sprawie jednej ze swoich inwestycji. Bartosz Węglarczyk podkreśla, że Rydzyk „ma telefony do wszystkich najważniejszych ludzi w rządzie”. - Dzwoni albo pisze SMS-y i się dzieje to, czego on chce. Niewątpliwie to stuprocentowo prawdziwa rozmowa - zaznacza szef Onetu.

Tadeusz Rydzyk (screen: YouTube/Radio Maryja)Article

W piątek serwis Poufnarozmowa.com zamieścił screeny, m.in. z SMS-em, jaki do Mateusza Morawieckiego miał wysłać Tadeusz Rydzyk. „Panie Premierze, po naszej - wczoraj - rozmowie, miał zareagować min Dworczyk. Nic z tego. Chodzi o »park pamięci narodowej« ratowanie Żydów i Ukraińcy. TO jest pilne (pisownia oryginalna - red.)” - pisał założyciel Radia Maryja do premiera Rzeczypospolitej.

Tego samego dnia szef kancelarii premiera Michał Dworczyk miał napisać do swojego pryncypała maila, w którym zapewniał, że zajmuje się „tą sprawą (wśród innych pożarów)”. „Twoją decyzję w tej chwili opracowuje RCL (Rządowe Centrum Legislacji – red.) - będziesz ją miał dziś wieczorem do podpisu. Staram się nie dopuścić aby w rozliczeniu była np. faktura na 1.2 mln dla szkoły TR (Tadeusza Rydzyka, prawdopodobnie chodzi o Wyższą Szkołę Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu – red.) oraz wyeliminować inne wrażliwe kwestie” - czytamy w odpowiedzi od Dworczyka.

Treści SMS-ów i maila nie dziwią Bartosza Węglarczyka, redaktora naczelnego Onetu. - Byłem kiedyś świadkiem, jak ojciec Rydzyk spotkał się z zagraniczną delegacją pewnego kraju, ona narzekała, że ma problem z dostaniem się do jednego z ministrów - opowiada portalowi Wirtualnemedia.pl Węglarczyk. - Ojciec Rydzyk był zdziwiony, „to nie może tak być”, powiedział. Wyciągnął z kieszeni telefon i przysięgam, że dosłownie w dwadzieścia sekund załatwił spotkanie z ministrem. Minister stanął na baczność, zapytał, kiedy ma przyjąć delegację i przyjął ją wtedy, kiedy Rydzyk powiedział, że ma to zrobić - dodaje.

Węglarczyk podkreśla, że Rydzyk „ma telefony do wszystkich najważniejszych ludzi w rządzie”. - Dzwoni albo pisze SMS-y i się dzieje to, czego on chce. Niewątpliwie to stuprocentowo prawdziwa rozmowa - zaznacza szef Onetu.

Maile prawdziwe „beyond a reasonable doubt”

Czy w ogóle istnieją wątpliwości co do treści publikowanych przez Poufną Rozmowę? - Wiemy, że to prawdziwe maile. To oczywiste. Wszyscy ludzie z zewnątrz potwierdzili, że takie wiadomości wysyłali. Żadna z osób, które pytaliśmy o potwierdzenie, jeszcze nie powiedziała, że w mailach było coś nieprawdziwego. Potwierdzali zarówno swoje maile, jak i te, które dostali od pana Dworczyka - podkreśla Węglarczyk. Jak zaznacza, zgadzają się daty wydarzeń opisywanych w ujawnionych wiadomościach, jeśli ktoś ustalał, że coś ma się wydarzyć, to się to wydarzało. - Rozmawiamy z ludźmi z PiS, którzy nieoficjalnie potwierdzają prawdziwość tych maili. Nie ma co do tego żadnej wątpliwości - dodaje.

Zdaniem Węglarczyka, rząd jednak nigdy nie potwierdzi prawdziwości wycieku. - On wie, co jeszcze ukaże się w mailach, krążą o tym plotki. Teraz zachowuje się jak w aferach szpiegowskich: nawet jeśli złapią naszego szpiega, nie potwierdzamy, bo wtedy to inny poziom afery. Niczego nie potwierdzamy, niczemu nie zaprzeczamy, możemy się wykpić od jakiejkolwiek odpowiedzialności – mówi. Bo, jak dodaje, przyznanie, że maile są autentyczne oznaczałoby, że Dworczyk musi odejść. - A tego nie chce premier. Odejść musiałoby prawdopodobnie więcej osób, choćby prezes PAP, bohater kilku wspaniałych maili. W ten zaś sposób nikt za te wiadomości nie poniesie odpowiedzialności - twierdzi naczelny Onetu.

- Jest takie wyrażenie w anglosaskim prawodawstwie „beyond a reasonable doubt”. Gdy coś się udowodni i zdrowy rozsądek mówi, że nie ma innej możliwości, że tak być musiało, to skazuje się człowieka. I tu mamy podobną sytuację: pan Dworczyk jest skazany. Wiemy, że maile są prawdziwe „beyond a reasonable doubt”. Rozumiem polityczne powody, że rząd ich nie potwierdza. Ale to dla prawdy nie ma żadnego znaczenia - podkreśla Węglarczyk.

„Autorom maili zaciera się granica między tym, co załatwiają sobie pokątnie, a co robią jako urzędnicy państwowi”

Wicenaczelna i szefowa działu śledczego OKO.press Bianka Mikołajewska zwróciła uwagę na wątek faktur, pojawiający się w mailu Dworczyka do Morawieckiego.

Sam fakt SMS-ów od Rydzyka nie jest jednak dla niej niczym zaskakującym. - W odróżnieniu od wielu innych ujawnionych maili - zastrzega. - Wizyty u ojca Rydzyka, goszczenie się – to nie zostawia wątpliwości co do charakteru relacji. Rydzyk wiele lat potrafił publicznie stawiać władze do pionu - przypomina Mikołajewska.

Wicenaczelna OKO.press również nie ma najmniejszych wątpliwości, że publikowane przez Poufną Rozmowę wiadomości są autentyczne. - Przestałam pisać o „rzekomych” mailach czy o takich, które „mają pochodzić” ze skrzynki Dworczyka. Mieliśmy wiele potwierdzeń ich prawdziwości. Rząd nie zaprzecza, a one zawsze są umiejscowione w jakimś kontekście - mówi portalowi Wirtualnemedia.pl Mikołajewska. Jak dodaje, zagadką jest wyłącznie kto i według jakiego klucza je ujawnia. - Czym się kieruje, ujawniając je w tym, a nie innym czasie. Sama jednak treść tych wiadomości jest na tyle bulwersująca, że nie sposób zamykać na to oczy - dodaje.

- Autorom maili całkowicie zaciera się granica między tym, co załatwiają sobie pokątnie, a co robią jako urzędnicy państwowi. W przypadku maila dotyczącego Rydzyka zastanawia, jako kto wydają sobie polecenia? Załatwiają prywatną przysługę panu Rydzykowi czy to oficjalne działanie najwyższych urzędników państwowych? - pyta Mikołajewska.

W czerwcu serwis Poufnarozmowa.com ujawnił pierwsze screeny pochodzące ze skrzynki szefa Kancelarii Prezesa Rady Ministrów Michała Dworczyka – od tego czasu publikuje je regularnie, niedawno m.in. z mailami instruującymi jak pouczać prezesa PAP, zawierającymi dewizę Waffen SS czy odpowiedzi na pytania dziennikarza „Gazety Wyborczej”.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Rydzyk do rządzących „dzwoni albo pisze SMS-y i się dzieje to, czego on chce”

17 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiekz postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
.
Skromny Tadzio.
odpowiedź
User
Tomek
Polska w teorii.
odpowiedź
User
Posłuchajcie państwo agenta
Tadeusz Rydzyk to mistrz.
odpowiedź