SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google Linkedin Twitter

Nowe trendy na czas "nowej normalności": e-handel, lokalność i zwracanie uwagi na ceny

Z nowej fali międzynarodowego badania firmy Kantar na temat  funkcjonowania w czasie epidemii Covid-19 wyłaniają się trzy trendy. Są to: nowa fala nabywców w handlu elektronicznym, rosnąca rola wrażliwości cenowej oraz przestawianie się na konsumpcję lokalną.

Nowa fala "Barometru COVID-19" pokazuje, że poziom niepokoju w gospodarce nadal utrzymuje się na wysokim poziomie, ale wszyscy zadomowiliśmy się już w „nowej normalności” wymuszonej przez stan izolacji, choć tęsknimy za poprzednim życiem. Ograniczenia w codziennym życiu zaczynają być powoli luzowane, stąd też myślimy już o tym, jak będzie wyglądało nasze codzienne życie po zakończeniu epidemii.

Coraz mniej lęku w myśleniu o Covid-19

Z badania Kantara wynika, że poziom lęku z powodu epidemii, który na całym świecie osiągnął szczyt w połowie marca, zaczyna się obniżać. Wprawdzie odsetek osób wykazujących wysoki poziom niepokoju utrzymuje się na poziomie 70 proc. lub wyższym, ale już po raz drugi z kolei spadła liczba respondentów wykazujących wysoki poziom zaniepokojenia.

Bardzo zaniepokojonych jest obecnie 73 proc. respondentów (w marcu było to 79 proc.).

Wraz z trwającym lock-downem ludzie zaczynają wypracowywać nowe nawyki. Ponad 40 proc. badanych twierdzi, że więcej się gimnastykują lub ćwiczą, więcej czytają lub śpią – są to dla nich ich strategie radzenia sobie z obecną sytuacją.

Ponad połowa badanych twierdzi, że zdrowiej się odżywia i wypróbowuje nowe przepisy kulinarne. Wskaźnik ten sięga niemal dwóch trzecich (64 proc.) w gospodarstwach domowych, w których są dzieci. „Izoabstynencja”, czyli unikanie alkoholu w trakcie izolacji, to zasada konsekwentnie stosowana przez około jedną piątą respondentów.

Nowe trendy w "nowej normalności"

Firma Kantar wychwyciła w swoim badaniu trzy istotne zmiany zachowań, które w jej ocenie utrzymają się także po pandemii. Produkty i marki konsumenckie będą musiały się do nich dostosować.

Trend pierwszy to nowa fala nabywców w handlu elektronicznym. Zdaniem analityków Kantar w nadchodzącym roku handel elektroniczny jeszcze bardziej wyprzedzi tradycyjny handel detaliczny. Wielu konsumentów w czasie pandemii po raz pierwszy kupiło coś online, a klienci już wcześniej korzystający z tego kanału, robili to częściej.

Prawie co trzecie gospodarstwo domowe (32 proc. ogółem i 40 proc. gospodarstw domowych z dziećmi) zwiększyło lub znacząco zwiększyło wydatki na zakupy przez Internet w okresie pandemii. Przedstawiciele co trzeciego gospodarstwa domowego (33 proc.) są zdania, że w przyszłości będą kupować więcej w ten sposób. Udział tych odpowiedzi wzrósł do 40 proc. w przypadku osób wrażliwych na aspekty ekologiczne i do prawie połowy (45 proc.) wśród gospodarstw domowych z dziećmi. Przyspieszający boom w handlu elektronicznym przyczyni się do upowszechnienia wcześniej mniej znanych marek.

38 proc. badanych stwierdziło, że nadal będzie dokonywać zakupów w sklepach internetowych, które odwiedziło po raz pierwszy w czasie obecnego kryzysu, a z kolei 31 proc. nabywców będzie nadal kupować te nowe produkty i usługi, które po raz pierwszy wypróbowało w tym okresie. Co czwarty kupujący przez internet uznaje tę metodę robienia zakupów za mniej satysfakcjonującą w porównaniu do wizyty w fizycznym sklepie.

Kolejny trend obejmuje większą wrażliwość cenową konsumentów. Niepokój związany z sytuacją gospodarczą w połączeniu z pesymizmem co do możliwości ponownego „odrodzenia się” wirusa, a także potencjalne długoterminowe skutki pandemii skłaniają analityków Kantar do wniosku, że kluczowym czynnikiem konkurencyjności marek staną się strategie cenowe i promocyjne oraz oferowanie wartości dodanej.

45 proc. gospodarstw domowych już obecnie doświadczyło spadku dochodów podczas pandemii (wzrost z 38 proc. w Fali 2 badania), a kolejna jedna czwarta (26 proc.) spodziewa się, że ich dochody zmaleją w przyszłości. Bardzo rozpowszechniony jest również pesymizm co do najbliższej przyszłości. Dwie trzecie osób spodziewa się, że postawienie gospodarki na nogi potrwa długo, a pandemia będzie miała długofalowe skutki, takie jak utrata miejsc pracy i problemy w działalności przedsiębiorstw (wzrost z 55 proc. w Fali 1).

Prawie trzy czwarte konsumentów (72 proc.) bardzo lub nieco niepokoi się potencjalną drugą falą pandemii, co może skutkować ponownym wprowadzeniem izolacji społecznej i zamknięciem różnych instytucji. W gospodarstwach domowych, które już odczuły na sobie finansowe skutki obecnej sytuacji, odsetek zaniepokojonych wzrasta do 76 proc. Z kolei udział osób twierdzących, że „zwraca większą uwagę na ceny” wzrósł z 59 proc. w Fali 2 do 68 proc. w Fali 4.

Co marki powinny robić w czasie pandemii?

Obecnie 45 proc. osób (40 proc. w Fali 2) uważa, że firmy powinny pomagać konsumentom, oferując zniżki i promocje. Oferowanie rabatów i promocji to obecnie najsilniej wyrażone oczekiwanie wobec marek, w ślad za stosowaniem środków higieny dla ochrony pracowników i zabezpieczeniem zaopatrzenia.

Ostatni trend dotyczy lokalności marek i produktów. Stosowane przez marki strategie pozyskiwania surowców i organizowania produkcji, które już teraz są ważne dla konsumentów nastawionych proekologicznie, nabiorą większego znaczenia także dla nabywców z rynkowego mainstreamu.

Konsumenci na całym świecie są obecnie przychylniej nastawieni wobec produktów, które zostały wyprodukowane lokalnie. 65 proc. ludzi preferuje towary i usługi pochodzące z ich własnego kraju. Odsetek ten wzrasta w przypadku osób uważających, że aktywnie poszukują rozwiązań przyjaznych dla środowiska (79 proc.) lub że są zaangażowane w ochronę środowiska (72 proc.). Krajem, w którym jest najwięcej zwolenników kupowania lokalnych produktów stały się Chiny – 87 proc. respondentów z tego kraju wyraziło taką opinię. W następnej kolejności są Włochy (81 proc.), Korea Południowa (76 proc.) i Hiszpania (73 proc.).

42 proc. konsumentów twierdzi, że obecnie zwraca większą uwagę na pochodzenie produktów. W gospodarstwach domowych z dziećmi odsetek ten wzrasta do 52 proc.. Jeden na czterech konsumentów uważa, że właściciele używanych przez nich marek powinni sprowadzać produkcję z powrotem do własnego kraju, natomiast jedna trzecia martwi się, czy produkty wysyłane z zagranicy nie zagrażają ich bezpieczeństwu.

Jako szczególnie ryzykowne postrzegane są produkty z Chin i Stanów Zjednoczonych: odpowiednio 60 proc. i 47 proc. respondentów z pozostałych krajów wskazuje, że są nastawieni nieco lub znacznie mniej przychylnie wobec kupowania towarów i usług z tych dwóch krajów.

- Uważamy, że te trzy trendy nabiorą znaczenia w sytuacji, gdy największe światowe marki będą planowały powrót na ścieżkę zdrowego wzrostu w okresie po pandemii. Filarem działań każdej marki konsumenckiej musi stać się handel elektroniczny, a w szczególności zapewnienie klientom wspaniałych doświadczeń zakupowych. Podmioty o utrwalonej pozycji w e handlu będą musiały zwracać baczną uwagę na nowych konkurentów prowadzących sprzedaż bezpośrednio do konsumentów (D2C – direct-to-consumer), ponieważ podmioty te w okresie izolacji wykazywały się większą „zwinnością” i kreatywnością. Konieczne będzie opracowanie nowych strategii wartości dodanej w odpowiedzi na utrzymujące się przez jakiś czas obawy co do sytuacji gospodarczej. W ramach działań strategicznych marki będą musiały bliżej przyjrzeć się swoim strategiom pozyskiwania zasobów i badać możliwości wynikające ze swojej renomy i pozycji rynkowej - komentuje badanie Rosie Hawkins, dyrektor ds. innowacji w firmie Kantar

Kantar realizuje badania Barometr COVID-19 na ponad 50 rynkach.

Dołącz do dyskusji: Nowe trendy na czas "nowej normalności": e-handel, lokalność i zwracanie uwagi na ceny

0 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl