SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google Linkedin Twitter

W grudniu możliwa stabilizacja złotego. Długoterminowo będzie jednak słabł, najmocniej do dolara

Listopad przyniósł znaczące osłabienie złotego do wszystkich głównych walut. Najbardziej jednak rośnie względem polskiej waluty dolar. Zdaniem Marka Wołosa tendencja ta będzie kontynuowana w przyszłym roku, choć sam grudzień powinien przynieść stabilizację.

fot. Shutterstock.com fot. Shutterstock.com

– Złoty jest osłabiony i to już od dłuższego czasu. Nie należy zakładać, że to osłabienie, które widzieliśmy po wyborach prezydenckich w Stanach Zjednoczonych, jest krótkotrwałe – przewiduje ekonomista Marek Wołos. – Myślę, że jest to proces, który będzie trwał. Złoty znowu jest bardzo ujemnie skorelowany z wartością dolara.

Tymczasem dolar drożeje. Sprzyja temu niemal pewna już podwyżka stóp w Stanach Zjednoczonych. Rezerwa Federalna zbierze się na ostatnim w tym roku posiedzeniu 13 i 14 grudnia. Będzie ono połączone z publikacją nowych prognoz dla gospodarki amerykańskiej.

– Kapitał bardzo mocno płynie do Stanów Zjednoczonych. Do tego słabsze dane z gospodarki, które poznaliśmy ostatnio i zagrożenie obniżką ratingu – one odstraszają inwestorów od naszej waluty – mówi Marek Wołos. – Złoty wszedł w fazę długoterminowego osłabienia, które będziemy widzieli w przyszłych kwartałach następnego roku.

Polska gospodarka w III kwartale urosła zaledwie o 2,5 proc. wobec III kw. ubiegłego roku, co jest wynikiem najsłabszym od trzech lat i niższym od oczekiwań na poziomie 2,9 proc. Zawinił zarówno spadek nakładów inwestycyjnych (o 7,7 proc.), jak i fakt, że import zaczął rosnąć szybciej niż eksport, przez co wpływ eksportu netto na PKB był ujemny. I chociaż agencja Standard & Poor’s, ta sama, która niespodziewanie obniżyła rating Polski w styczniu pomimo pozytywnej perspektywy, tym razem zaskoczyła in plus, podnosząc perspektywę naszego kraju do stabilnej, złoty nie odnotował wyraźnego umocnienia.

– Spodziewałbym się jednak, że w grudniu nastąpi stabilizacja, może niewielkie odreagowanie widoczne np. w postaci spadku kursu euro poniżej granicy 4,40, ale w dłuższej i średniej perspektywie spodziewajmy się jednak słabszego złotego, głównie do dolara – mówi Wołos. – Wydaje mi się, że niewiele słabszego do euro i też raczej niezbyt mocno słabszego niż teraz do franka. Te wahania mogą sięgnąć około 10 groszy.

Tylko w listopadzie złoty stracił do franka i euro po 3,5 proc., zaś do dolara – niemal 8 proc. To ponad 30 groszy różnicy – amerykańska waluta nie była tak droga od kilkunastu lat. Euro jest niemal na poziomie z końca stycznia, zaś frank na poziomach niewidzianych od stycznia poprzedniego roku, gdy Narodowy Bank Szwajcarii zrezygnował z powiązania kursu helweckiej waluty z euro.

– Słaby złoty w tej chwili oznacza problemy finansów publicznych w przyszłym roku i coraz niższy wzrost gospodarczy – prognozuje. – Jeśli złoty będzie słabł w I, II kw. przyszłego roku, oznacza to, że inwestorzy będą bardzo nieufnie podchodzili do perspektywy 2018 roku, może końcówki 2017 roku. Mniej już będą ich straszyły te bieżące coraz słabsze dane, a bardziej kolejne miesiące, kwartały czy nawet lata, ale też oczywiście to, co się dzieje na świecie, czyli program gospodarczy Donalda Trumpa i spowolnienie, które może następować w Europie. Z tym mamy do czynienia teraz, a za jeden, dwa, trzy kwartały będziemy znowu dyskontowali to, co się może wydarzyć w 2018 roku bądź nawet później.

Dołącz do dyskusji: W grudniu możliwa stabilizacja złotego. Długoterminowo będzie jednak słabł, najmocniej do dolara

1 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
Jack
bardzo podobnie wypowiadają się eksperci XTB. Myślę, że takim ekonomistom to można wierzyć bo w końcu znają się na tym jak funkcjonuje gospodarka itp
0 0
odpowiedź