SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google Linkedin Twitter

450 tysięcy internautów w petycji chce zamknięcia Pornhuba. „Musi wzmocnić kontrolę treści”

W internetowej petycji pojawiło się żądanie zamknięcia Pornhuba, jednego z największych serwisów z treściami porno. Powodem jest zamieszczanie na platformie filmów mogących przedstawiać gwałty. Petycję online podpisało pond 450 tysięcy internautów - Postulat zawarty w petycji jest bardzo mocny, ale wątpię by doprowadził do zamknięcia Pornhuba. Natomiast protestować trzeba, bo serwis powinien wzmocnić kontrolę publikowanych u siebie treści - ocenia w rozmowie z Wirtualnemedia.pl Joanna Gzyra-Iskandar, rzeczniczka Centrum Praw Kobiet.

Pornhub jest jednym z największych i najbardziej popularnych serwisów internetowych z treściami pornograficznymi. W 2019 r. zanotował globalnie ponad 42 mld wizyt. W ciągu roku do wyszukiwarki na platformie wpisano z górą 39 mld haseł, najpopularniejsze z nich to Amateur. Z kolei polscy użytkownicy Pornhuba najchętniej oglądali filmy w kategoriach Milf, Mature i Lesbian, zaś najpopularniejszą gwiazdą porno była Sasha Grey.

Zamknąć Pornhuba

W serwisie Pornhub pojawiło się niedawno 58 filmów porno z nieletnią dziewczyną. Później okazało się, że występuje w nich 15-latka z Florydy, która wcześniej stała się ofiarą porwania, a zamieszczone na platformie filmy pokazywały sceny gwałtu na kobiecie.

Sprawa wywołała falę oburzenia w sieci. Jej wynikiem jest zamieszczona online petycja z żądaniem zamknięcia platformy Pornhub.

Odezwa podkreśla, że Pornhub w żaden sposób nie weryfikuje tego czy kobiety występujące w publikowanych filmach wyrażają zgodę na występowanie w scenach porno. W wyniku tego część treści zamieszczanych na platformie może przedstawiać faktyczne sceny gwałtów.

Petycja o zamknięcie Pornhuba szybko zdobyła w internecie popularność i wsparcie. W ciągu kilku dni liczba podpisów wzrosła lawinowo, w czwartek po południu było ich ponad 450 tys.

Mocne żądanie, konieczne zmiany

W rozmowie z serwisem Wirtualnemedia.pl Joanna Gzyra-Iskandar, koordynatorka ds. komunikacji i PR Centrum Praw Kobiet ocenia skuteczność internetowej petycji o zamknięcie Pornhuba i zwraca uwagę na inne zjawiska związane z internetową branżą porno.

- W tej sprawie ewidentnym jest, że wobec osoby małoletniej doszło do uprowadzenia i gwałtu, czyli do przemocy, co w naszej optyce jest skandaliczne i niewyobrażalnie krzywdzące dla tej dziewczyny – ocenia Joanna Gzyra-Iskandar. - Dlatego, w ramach międzynarodowej solidarności w przeciwdziałaniu przemocy wobec kobiet, udostępniłyśmy tę petycję na naszym profilu na Facebooku.

Nasza rozmówczyni przyznaje, że petycja jest oczywiście „miękką” formą nacisku na polityków czy korporacje, ale widzi sens takich działań, ponieważ to forma społecznej kontroli i nacisku.

- Jeżeli do opinii publicznej przedostaje się informacja, że jeden z największych światowych serwisów, na którym umieszczane są treści pornograficzne, nie ma skutecznego systemu weryfikacji, czy publikowane treści nie przedstawiają autentycznych scen przemocy, w tym gwałtu, to wręcz obowiązkiem każdej i każdego, kto ma taką możliwość, jest wyrażenie protestu – zaznacza  Gzyra-Iskandar.

Według rzeczniczki CPK postulat zawarty w petycji jest bardzo mocny: zamknięcie jednego z największych światowych serwisów do udostępniania treści pornograficznych.

- Petycję w tym momencie podpisało ponad 450 tysięcy osób. Jeżeli serwis zignoruje głos tych osób, to sam sobie wystawia świadectwo – ocenia  Gzyra-Iskandar. -Odbiorcy i odbiorczynie treści w serwisie Pornhub powinni i powinny mieć świadomość, że mogą oglądać autentyczną przemoc, krzywdę porwanej i gwałconej osoby. Dzięki mediom informującym o tej sprawie zyskują taką świadomość. Osobiście wątpię, by Pornhub zamknął swoje podwoje, natomiast głosy oburzonych osób podpisujących petycję powinny przynajmniej nakłonić serwis (a także inne podobne strony) do podjęcia działań wzmacniających kontrolę treści. Pamiętajmy, że Pornhub – podobnie jak media społecznościowe – jest platformą, na której każdy może założyć konto i wrzucać treści. Dlatego ważna jest kontrola administratorów, banowanie kont, z których wrzucane są treści dokumentujące przemoc, zgłaszanie spraw organom ścigania, aby karać sprawców.

Czy użytkownicy serwisów pornograficznych zdają sobie sprawę z tego że część materiałów tego typu w sieci może być tworzona nielegalnie? Według naszej rozmówczyni trudno odpowiedzieć na takie pytanie.

- Nie znamy badań dotyczących tej kwestii - przyznaje rzeczniczka CPK. - Badania, których przedmiotem jest pornografia, często skupiają się na innych zagadnieniach: jej skutków, w tym uzależnień, oglądania pornografii przez dzieci i nastolatków itp. Obserwujemy jednak w Polsce dość niską świadomość dotyczącą ludzkiej seksualności w ogóle, co z pewnością wynika w dużej mierze z braku rzetelnej edukacji seksualnej, opartej na wiedzy naukowej.

Zdaniem naszej rozmówczyni wciąż jest problemem powszechne zrozumienie, że gwałtem jest każdy stosunek bez świadomie wyrażonej zgody przez wszystkie uczestniczące osoby.

- To pozwala nam przypuszczać, że wielu konsumentów i wiele konsumentek łatwo dostępnej w internecie pornografii może nie mieć świadomości, że trafia na film przedstawiający prawdziwy gwałt - uważa Gzyra-Iskandar. - Dla wielkich serwisów pornografia to często czysty biznes, a potworna krzywda osoby doznającej przemocy nie ma znaczenia (dopiero od niedawna i z trudem osoby, które doznały przemocy zyskują przestrzeń do mówienia o swojej krzywdzie). Akurat w tej sprawie, która stała się głośna i medialna, serwis usunął wszystkie znalezione filmy z udziałem zgwałconej dziewczyny. To prawidłowa reakcja, ale nie rozwiązuje sedna problemu - być może nawet sam serwis nie zna jego skali.

Dołącz do dyskusji: 450 tysięcy internautów w petycji chce zamknięcia Pornhuba. „Musi wzmocnić kontrolę treści”

10 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
Ariadna
Skąd przekonanie, że konsument musi się przejmować tym, skąd wziął się towar, który chce kupić?
Przecież większość patrzy na jakość i cenę, pochodzenie i warunki wytwarzania, mając w poważaniu.


0 0
odpowiedź
User
Ikr
Gratulacje Ariadna, na pewno czulabys sie swietnie gdyby nagranie na ktorym gwalca twoja corke znalazlo sie w sieci i bylo ogladane przez miliony uzytkownikow. A moze nagranie na którym ty sama jestes gwalcona? Czemu nie, to przecież tylko produkt, co cie obchodzi jego pochodzenie. Sumienie, odpowiedzialnosc, dobro i zło, to przecież przestarzałe koncepty.
0 0
odpowiedź
User
hahaha
Jak widać oszołomów w narodzie nie brakuje. Sami się zamknijcie i tak będzie najlepiej
0 0
odpowiedź