SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google Linkedin Twitter

Słowa Wojciecha Cejrowskiego o winie Ukraińców za rzeź wołyńską zgłoszone do prokuratury. Radio Koszalin: zły montaż, audycja zostaje

Związek Ukraińców w Polsce zgłosił do prokuratury słowa Wojciecha Cejrowskiego na antenie Radia Koszalin na temat odpowiedzialności Ukraińców za rzeź wołyńską. Prezes rozgłośni przyznaje, że audycja została nieodpowiednio zmontowana, ale zapewnia, że wbrew pogłoskom nie znika z ramówki.

Audycja „RaPP - Radiowy Przegląd Prasy” była emitowana w Radiu Koszalin w soboty o godz. 11:30 od 2009 roku. Prowadzili ją Wojciech Cejrowski i Andrzej Rudnik, przez kilkanaście minut omawiali bieżące wydarzenia polityczne i społeczne. Wcześniej od 1999 roku prowadzili razem w stacji inne programy.

W wydaniu „Radiowego Przeglądu Prasy” z 15 października dyskutowali m.in. o tym, czy film „Wołyń” wpłynie na zmianę postrzegania rzezi wołyńskiej. - Ukraińcy to gwałciciele i rzeźnicy - stwierdził Wojciech Cejrowski, dodając, że w znaczeniu symbolicznym można tak określić postawę wszystkich mieszkańców tego kraju wobec rzezi wołyńskiej. - Bo żaden Ukrainiec do tej pory nie uporządkował tej sprawy. Nikt tam nie wystąpił ze znanych Ukraińców, mówiąc: „Ci nasi bohaterowie to nie są bohaterowie. Tak, walczyli o niepodległą Ukrainę, ale takimi metodami nie załatwia się sprawy. Bo nie można dobra uzyskać, czyniąc makabryczne zło” - uzasadnił Cejrowski (w poniższym klipie rozmowa na ten temat zaczyna się ok. 9:30 minuty).

 

Na początku listopada władze Związku Ukraińców w Polsce złożyły do Prokuratury Rejonowej w Koszalinie zawiadomienie dotyczące słów Cejrowskiego w audycji. W piśmie przytoczono dwa wypowiedziane przez niego zdania: „Ukraińcy to gwałciciele i rzeźnicy” i „No więc, na Pańskie pytanie, czy wszyscy Ukraińcy, stwierdzam, że wszyscy”. Według organizacji te słowa „są obelżywe, urągające, uwłaczające godności człowieka, wyrażają pogardę wobec Ukraińców, poniżają ich w oczach opinii publicznej, a w konsekwencji znieważają osoby narodowości ukraińskiej z powodu ich przynależności narodowej”. Ponadto zarzucono Cejrowskiemu wzbudzanie nienawiści do Ukraińców.

Według Związku Ukraińców w Polsce w audycji mogły zostać naruszone przepisy Kodeksu karnego o nawoływaniu do nienawiści (art. 256. par. 1) oraz o znieważaniu grupy ludności albo konkretnej osoby z powodu jej przynależności narodowej, etnicznej, rasowej, wyznaniowej (art. 257). Za pierwsze wykroczenie grozi grzywna, ograniczenie wolności albo do dwóch lat więzienia, a za drugie - do trzech lat więzienia.

Przedstawiciele Związku Ukraińców w Polsce wnoszą o przesłuchanie Wojciecha Cejrowskiego i Andrzeja Rudnika, chcą również uczestniczyć w tych czynnościach. Ponadto na swoim fanpage’u facebookowym opublikowali wzór doniesienia w tej sprawie, które można wysłać do warszawskiej prokuratury.

W minioną sobotę „Radiowy Przegląd Prasy” nie został wyemitowany. Serwis Kresy.pl podał, że audycja została zdjęta z anteny Radia Koszalin w związku z zawiadomieniem do prokuratury. Mirosław Kowzan na blogu ks. Tadeusza-Isakowicza-Zaleskiego zarzucił rozgłośni cenzurę. - Dowiedziałem się, że decyzję w tej sprawie podjął w czwartek 10 listopada prezes zarządu Polskiego Radia Koszalin Piotr Ostrowski nie informując o niej autorów i nie podając przyczyn - napisał.

Piotr Ostrowski w odpowiedzi na pytania Wirtualnemedia.pl zaprzecza tym informacjom. - Nie zawiesiłem ani nie zdjąłem z anteny programu Wojciecha Cejrowskiego, z którym wczoraj rozmawiałem na ten temat. On sam stwierdził, że należało skrócić jego spontaniczną wypowiedź o Ukraińcach tak, by nie narażała Jego ani Radia na konsekwencje prawne. Tego nie uczynił dziennikarz prowadzący i montujący rozmowę (10-15 minutowa audycja powstaje z ok 45 minut „surówki”), co uważam za nieodpowiedzialne i szkodliwe - opisuje. - Mimo olbrzymich kontrowersji zawartych w tej rozmowie, dziennikarz nie poddał też ocenie zwierzchników - szefowej publicystyki, dyrektora programowego i redaktora naczelnego treści tamtego, ani także kolejnego odcinka. W taki sposób nie może funkcjonować żadna redakcja - dodaje.

Prezes Polskiego Radia tłumaczy, dlaczego w minioną sobotę nie wyemitowano „Radiowego Przegląd Prasy”. - W obawie o treść następnego odcinka (np. kontynuację kontrowersyjnych wypowiedzi na temat Ukraińców) nie zgodziłem się na jego publikację, ponieważ nikt nie wiedział, jaka jest jego zawartość - stwierdza.

- Audycja nie zniknie jednak z anteny Polskiego Radia Koszalin. „Brakujący” odcinek jest dostępny na stronie Wojciech Cejrowskiego i może zostać wyemitowany także na naszej antenie. W Polskim Radiu Koszalin od soboty emitowane będą kolejne odcinki magazynu satyrycznego, który produkuje dla nas Wojciech Cejrowski - zapowiada Piotr Ostrowski.

Dołącz do dyskusji: Słowa Wojciecha Cejrowskiego o winie Ukraińców za rzeź wołyńską zgłoszone do prokuratury. Radio Koszalin: zły montaż, audycja zostaje

35 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
I tyle
Przecież teraz można powiedzieć wszystko. Rządzący dają przykład. Coś takiego jak odpowiedzialność za słowa nie istnieje. Jakby język stracił swoją funkcję... Mnie to przeraża...
0 0
odpowiedź
User
pozytywny
dzieki za wzor doniesienia, przyda sie na narodowcow
0 0
odpowiedź
User
Medioznawca
A mnie się wydaje, że to zwykła nagonka. A pan Cejrowski chyba nie dostaje amnezji, gdy potok jego słów niczym seria z karabinu maszynowego zostaje wypluty z prędkością światła i wie, co mówi, kontroluje się i jest tak samo odpowiedzialny za słowa, jak i wieloletni i zasłużony redaktor, który z nim rozmawia, czy jednak nie? Widać,że redaktor Rudnik zagra w tym przedstawieniu rolę pt. "kozioł ofiarny". A może przy okazji wyjdzie, że mobbing w Polskim Radiu Koszalin jest, że prezes wiedział i nic z tym nie zrobił i że czas pożegnać prezesa z nadania PO? Może czas na prezesa wywodzącego się z fali "dobrej zmiany"? Pytanie co robi prezes, skoro nic nie robi i nie wie, co dzieje się na antenie i w audycjach? Po co tyle dyrektorów-produkcji i jego zastępca? Za co biorą pensje dyrektorskie? Czemu ich nikt do odpowiedzialności nie pociągnie??? Czas najwyższy na prawo i sprawiedliwość w tej regionalnej rozgłośni... Słuchacze czekają...
0 0
odpowiedź