SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google Linkedin Twitter

Wydawca „Sieci” ma przeprosić Piotra Kraśkę za pokazanie go w wojskowym mundurze i z logo „Dziennika Telewizyjnego”

Sąd Okręgowy w Warszawie orzekł, że spółka Fratria, wydawca „Sieci”, ma przeprosić Piotra Kraśkę za fotomontaż na okładce tygodnika z grudnia 2015 roku pokazujący dziennikarza w mundurze PRL-owskiego wojska i z logo „Dziennika Telewizyjnego”.

Okładka „Sieci” (wtedy ukazującego się pod nazwą „W Sieci”) z końca grudnia 2015 roku zapowiadała artykuł Marka Pyzy i Marcina Wikło opisujący m.in. kulisy przygotowywania materiału dziennikarki „Wiadomości” Karoliny Lewickiej z 14 grudnia 2015 r., w którym podsumowała dwa weekendowe marsze: Komitetu Obrony Demokracji oraz Marszu Wolności i Solidarności

Według dziennikarzy tygodnika temat zlecił Karolinie Lewickiej wydawca dnia Piotr Jaźwiński, ale to nie on zaakceptował jego koncepcję. - Zielone światło na najbardziej agresywną propagandę Lewicka dostaje z wyższego poziomu, nawet Kraśko akceptuje to z automatu - napisali.

- Zawsze uważałem, że szef serwisu informacyjnego telewizji publicznej nie powinien łatwo robić 4 rzeczy: ulegać emocjom, obrażać się, dawać się prowokować i procesować. Ale dla absurdalnych zarzutów z „W Sieci” po raz pierwszy zrobię wyjątek. W tym czwartym punkcie - zapowiedział Piotr Kraśko.

Na początku 2016 roku, po powołaniu Jacka Kurskiego i Macieja Staneckiego do zarządu Telewizji Polskiej, w redakcji „Wiadomości” nastąpiły duże zmiany personalne. Pożegnali się z nią m.in. Kraśko, Lewicka i Jaźwiński.

W poniedziałek Sąd Okręgowy w Warszawie wydał wyrok, w którym nakazał wydawcy „Sieci” zamieszczenie przeprosin skierowanych do Piotra Kraśki. Mają one zostać opublikowane na trzeciej stronie wydania tygodnika oraz być wyświetlane przez dobę w eksponowanym miejscu jego serwisu internetowego.

W uzasadnieniu stwierdzono, że okładkowy fotomontaż i tekst naruszyły dobre imię Kraśki i uwłaczały jego godności. Dodano, że w tekście nie przedstawiono dowodów na zawarte w nim stwierdzenie, że „Wiadomości” „walą na oślep, kłamią i manipulują”, natomiast fotomontaż wywołał jednoznaczne skojarzenia dziennikarza ze stanem wojennym i manipulacją. Oceniono, że grafika nie stanowi karykatury.

Piotr Kraśko w pozwie nie wnosił o jakiekolwiek zadośćuczynienie finansowe.

Michał Karnowski, członek zarządu Fratrii, proces w tej sprawie komentował dla portalu Wirtualnemedia.pl pod koniec grudnia ub.r. - Każdy ma prawo się oczywiście sądzić, nie odbieram tego prawa. Ale przecież nikt z czytelników nie wziął jej dosłownie, to była ewidentna satyra. Dziwię się, że Piotr Kraśko, człowiek tak potężny medialnie, dysponujący tyloma narzędziami polemicznymi i publicystycznymi, zdecydował się na pójście do sądu. W jaki sposób my, dziennikarze, mamy zachęcać polityków do odporności na krytykę, gdy sami biegamy po sądach? - zapytał.

Według danych ZKDP w ub.r. średnia sprzedaż ogółem „Sieci” wynosiła 61 836 egz.

Dołącz do dyskusji: Wydawca „Sieci” ma przeprosić Piotra Kraśkę za pokazanie go w wojskowym mundurze i z logo „Dziennika Telewizyjnego”

10 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
rozbawiony socjalistami z piSSu
Skandal towarzysze. Nie po to przejmujemy sądy by jakiś lewacki sędzia coś kazał siostrom karnoFFskim! Trzeba ten sąd szybko zrepolonizować, przewalcować IPNem, a niepokornym bliźniakom pozwolić swobodnie snuć nić alternatywnej rzeczywistości.
Rewolucja trwa i trwa mać.
0 0
odpowiedź
User
gość
Rewolucja już zjada swoje dzieci, bo autorzy doskonale wiedzą, że nie da się już uniknąć jakiejś formy bankructwa zwłaszcza przy takich długach zagranicznych w twardej walucie. Jeszcze sobie trochę pokrzyczą o Nord Stream 2 , a i tak go wybudują mając takiego niepewnego rewolucyjnego sąsiada, w zasadzie patriotycznie to przyspieszył .
0 0
odpowiedź
User
Krasawica
Czyli kolejny przykład blokowania wolności słowa przez sąd w Polsce.
Słowa może i głupiego, ale jednak wolnego.
W ocenie sądu - niedozwolonego.
Ręce opadają.

W końcu wolność polega także na wolności mówienia głupot, zwłaszcza w publicystyce.
I taką wolność pp. Karnowscy powinni mieć, nawet - zwłaszcza, gdy się ktoś z nimi nie zgadza.

Sędziów, jak widać, łapki świerzbią, by nieodpowiedzialnych dziennikarzy ograniczyć i wychować.
Jak widać, 45 lat treningu w ustroju słusznie minionym daje efekty.
Dziennikarze do piór, a nie do polemik.
Straszne.
0 0
odpowiedź