SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google Linkedin Twitter

Szefowa Discovery EMEA Katarzyna Kieli zaszczepiona w WUM na koronawirusa

Katarzyna Kieli, prezes i dyrektor zarządzająca Discovery EMEA, oraz jej mąż zostali zaszczepieni przeciw koronawirusowi w placówce Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego. W placówce zaszczepiono też dyrektora programowego TVN Edwarda Miszczaka i współzałożyciela stacji Mariusza Waltera.

Katarzyna Kieli Katarzyna Kieli

Jako pierwszy o o zaszczepieniu Katarzyny Kieli i jej męża w placówce WUM poinformował portal wPolityce.pl. W ostatnich dniach portal jako pierwszy podał wiadomości o zaszczepieniu w tej placówce kilku innych osób z kręgów kultury i biznesu.

Informację o tym, że Kieli i jej mąż zostali zaszczepieni, potwierdził w piątek po godz. 20 Krzysztof Skórzyński w programie „Sprawdzam” w TVN24, w czasie rozmowy z ministrem zdrowia Adamem Niedzielskim. Zaznaczył, że menedżerka przebywa obecnie za granicą.

Katarzyna Kieli ma 54 lata.

W placówce WUM zaszczepiono grupę artystów i ludzi biznesu

Nazwiska osób zaszczepionych przeciw COVID-19 w placówce Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego są ujawnianie od ponad tygodnia. W ostatnich dniach grudnia o tym, że dostali tam szczepionkę, poinformowali aktorka Krystyna Janda i były premier Leszek Miller.

W zeszły weekend ujawniono kolejne nazwiska, m.in. Andrzeja Seweryna, Marii Seweryn, Magdy Umer, Anny Cieślak, Wiktora Zborowskiego i Krzysztofa Materny. Niektórzy zaszczepieni informowali o tym sami, zrobił tak np. aktor Michał Bajor.

Wśród zaszczepionych są osoby obecnie lub w przeszłości związane z TVN: wieloletni dyrektor programowy firmy Edward Miszczak oraz jest współzałożyciel i były prezes Mariusz Walter.

- Istniała możliwość wzięcia szczepionki pod warunkiem, że stawię się w szpitalu w przeciągu godziny. Mam 65 lat i liczne choroby współistniejące. Zdecydowałem się skorzystać, będąc przekonanym, że to część akcji promującej proszczepieniowej - stwierdził Miszczak w wypowiedzi zacytowanej w sobotę w „Faktach” TVN.

- Nie dementuję, nie potwierdzam. Nie czuję się na tyle winnym, żebym rozważał, jak się powinienem zachować. Dzwoni pan akurat w dniu mojego 84. roku (Walter urodził się 4 stycznia 1937 roku - przyp.) i zaręczam panu, że jestem w na tyle trudniej sytuacji, żeby panu dawać jakiekolwiek wyjaśnienia - powiedział Mariusz Walter dziennikarzowi Wirtualnemedia.pl.

Wiele zaszczepionych osób, zwłaszcza artyści, tłumaczyło, że przedstawiciele WUM zaproponowali im udział w kampanii promującej szczepienia na koronawirusa i zapewnili, że przeznaczono dla nich osobną pulę szczepionek.

W piątek ujawniono, że w placówce WUM zaszczepieni zostali biznesmeni Zbigniew Grycan i jego żona oraz Irena Eris z mężem. - Informację na temat dodatkowej puli 450 szczepionek znaleźliśmy na stronie internetowej Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego - stwierdził Grycan w oświadczeniu. - W związku z tym, że oboje jesteśmy w grupie seniorów, ja mam 80 lat i od wielu lat leczę się na POChP (przewlekła choroba płuc), od początku na bieżąco śledziliśmy informacje dotyczące szczepień. Kiedy przeczytaliśmy o dodatkowej puli, postanowiliśmy z żoną pojechać do WUM - opisał.

Katarzyna Kieli w Discovery od dwóch dekad

Katarzyna Kieli z koncernem Discovery jest związana od ponad dwóch dekad. W 2001 roku została członkiem zarządu uruchomionej wtedy spółki Discovery Polska.

Równocześnie pełniła kolejne funkcje w międzynarodowych strukturach koncernu Discovery, m.in. wiceprezes wykonawczej, a potem prezes i dyrektor zarządzającej w regionie CEEMEA. Obecnie zarządza koncernem w regionie EMEA (Europa, Bliski Wschód, Afryka).

Na początku 2018 roku Discovery przejęło Scripps Networks Interactive, poprzedniego właściciela Grupy TVN. Utworzono wspólny zespół zarządzający Discovery Polska i Grupą TVN. Katarzyna Kieli kieruje nim od września, po tym jak z TVN rozstał się prezes Piotr Korycki.

W grudniu ub.r. Katarzyna Kieli odeszła z zarządu Discovery Polska, jej miejsce zajął Grzegorz Ziółkowski.

Kieli jest też przewodniczącą rady Fundacji TVN „Nie jesteś sam”. Wiceprzewodniczącym tej rady jest prof. Zbigniew Gaciong, rektor Warszawskiego Uniwersytetu Warszawskiego, a członkiem rady Edward Miszczak.

Szczepienia poza personelem medycznym od połowy stycznia

Zgodnie z harmonogramem ogłoszonym przez rząd tuż po Bożym Narodzeniu do połowy stycznia mają być szczepieni wyłącznie pracownicy placówek służby zdrowia, domów pomocy społecznej, personel administracyjny tych jednostek.

Dopiero w następnym etapie szczepienia obejmą ludzi w wieku ponad 60 lat (w kolejności od najstarszych), a także nauczycieli, pracowników służb mundurowych oraz pensjonariuszy DPS-ów, zakładów opiekuńczo-leczniczych i innych podobnych placówek.

Szczepienia ruszyły w niedzielę 27 grudnia, do czwartku zaszczepiono ok. 180 tys. osób z personelu medycznego.

Pytania o standardy w Discovery

Zaszczepienie w WUM kolejnej osoby z władz TVN Grupy Discovery komentowali na Twitterze niektórzy dziennikarze i politycy. - Ciekawe, czy i kiedy @Discovery zajmie w tej sprawie jakieś stanowisko? #nadzwyczajnakasta #szcepionkinalewo #niesłusznieuprzywielejowani - napisała Joanna Lichocka, posłanka PiS i członkini Rady Mediów Narodowych.

- Na pewno po prostu zajrzała na stronę WUM...A w ogóle jako osoba powszechnie znana i lubiana miała być ambasadorką szczepień. Dlaczego Gociąg jeszcze na stołku? - spytała Kataryna, felietonistka „Plusa Minusa”.

- Czyli hattrick: w sprawę szczepień poza kolejnością są zaangażowane są 3 osoby z Rady Fundacji "Nie jesteś sam". K. Kieli, E. Miszczak i Z. Gaciong. Nie jesteś sam.... brzmi to teraz jak kiepski żart - podsumował Daniel Liszkiewicz, wiceszef publicystyki w TVP Info.

Przytoczył też fragment kodeksu etycznego obowiązującego pracowników Discovery.

Minister zdrowia: znane osoby zarejestrowano w WUM jako personel niemedyczny

W poniedziałek kontrolę w Centrum Medycznym WUM rozpoczął Narodowy Fundusz Zdrowia. - Już po pierwszym dniu z całą pewnością możemy stwierdzić, że doszło do celowego złamania zasad Narodowego Programu Szczepień. Ta celowość jest potwierdzona kilkoma faktami" - oświadczył minister zdrowia Adam Niedzielski we wtorek na konferencji prasowej.

Niedzielski powiedział, że osoby, które zostały zaszczepione poza kolejnością "zostały zarejestrowane jako personel niemedyczny pracujący w szpitalu". "W pliku, który został przesłany do centrum e-Zdrowia, w którym znajdowały się właśnie nazwiska osób upoważnionych do szczepienia znajdowały się nazwiska właśnie tych osób, o których coraz więcej dowiadujemy się z mediów i których deklaracje przyznania od kilku dni obserwujemy w mediach. Te osoby zostały nieprawidłowo zgłoszone, nieprawidłowo nawet względem wyjątków, które zostały określone, bo zostały zgłoszone jako personel medyczny" - powiedział szef MZ.

Po drugie - kontynuował - zgłoszenie zostało dokonane 28 grudnia ub.r., czyli w przeddzień ogłoszenia listy wyjątków czy wyjątkowych sytuacji, które pozwalały na szczepienie osób spoza grupy medyków i personelu medycznego oraz niemedycznego zatrudnionego w szpitalu.

Według ministra, plik z nazwiskami tych osób został przesłany 28 grudnia. "Dopiero 29 grudnia w okolicach południa pojawiły się informacje z NFZ, zgodnie z którymi dla przykładu, gdy była potencjalna sytuacja, że zmarnuje się szczepionka, (można było) doprosić pacjenta szpitala (...) i ewentualnie osobę, rodzinę personelu medycznego i niemedycznego zatrudnionego w szpitalu" - zaznaczył.

WUM może zostać ukarane, Niedzielski zbulwersowany postawą znanych osób

Szef MZ poinformował, że stwierdzone tylko w pierwszym dniu kontroli nieprawidłowości są podstawą do nałożenia kary w wysokości powyżej 250 tys. zł. Zaznaczył, że to minimalna kara, z jaką musi się liczyć Uniwersyteckie Centrum Kliniczne WUM.

Ostateczny wymiar kary - zastrzegł - może się zwiększyć. "Sposób naliczania kary jest realizowany w ten sposób, że to jest 50 proc. środków przekazywanych do danej jednostki. Tutaj nowe regulacje związane z powołaniem korpusu kontrolerskiego w NFZ dają takie możliwości karania podmiotów leczniczych" - powiedział.

Niedzielski poinformował też, że postawił cel przed NFZ, by kontrolę w WUM zakończono do końca tygodnia. Niewykluczone jednak, że później będą badane dodatkowe wątki. Zaznaczył, że kontrolerzy powinni zweryfikować jeszcze kilka wątków, między innymi czy personel w WUM był rzeczywiście odpytywany i czy była mu przedstawiona możliwość szczepienia. "Domyślamy się, że tak nie było" - powiedział minister, ale - jak zaznaczył - z rzetelności pracy kontrolnej trzeba to sprawdzić.

Kontrolerzy będą też chcieli zweryfikować, czy dopisanie osób do listy szczepień zostało dokonane na poziomie przedmiotu szczepiącego, Centrum Klinicznego WUM czy samego Uniwersytetu.

Niedzielski odnosząc się do postawy władz WUM stwierdził, że mamy do czynienia "z ciągłą zmianą zeznań, jeśli można tak powiedzieć, z ciągłą zmianą stanowiska". Przyznał, że "w tym przypadku nie ma narzędzi formalnych, które mogą wyegzekwować pewną odpowiedzialność". Zaapelował jednocześnie do władz WUM-u i wszystkich osób odpowiedzialnych, żeby tej odpowiedzialności nie unikały.

Szef MZ podkreślił, że sprawa szczepień poza kolejnością ma również wymiar etyczny "związany z promowaniem postawy nieuzasadnionego preferowania osób, wyznaczania grup uprzywilejowanych niezgodnie z pewną umową społeczną".

Niedzielski stwierdził, że jest zbulwersowany zachowaniem nie tylko organizatora szczepień poza kolejnością, ale również osób, które publicznie deklarowały, iż są zaskoczone tym, że ich szczepienie odbyło się poza kolejnością. Podkreślił, że dyskusje na temat kolejności szczepień prowadzone były już od ponad miesiąca i wydaje się, że dla wszystkich było oczywiste, że najpierw będzie zaszczepiona grupa "0", czyli osoby najbardziej narażone na kontakt z koronawirusem i dźwigające ciężar walki z pandemią.

"I wykazywanie zaskoczenia tym, że to nie była moja kolej, że być może to ja powinien być (zaszczepiony) jest naprawdę tutaj postawą wyparcia, która zresztą pojawia się w wielu wypowiedziach osób publicznych, które właśnie starają się rozliczyć ze swojego szczepienia bądź z odpowiedzialności za szczepienie" - ocenił Niedzielski.

Rektor WUM przeprasza za nieprawidłowości przy szczepieniach

W piątek rektor Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego prof. Zbigniew Gaciong w liście przekazanym przez biuro prasowe WUM przeprosił za ostatnie wydarzenia związane z organizacją szczepień przeciw COVID-19. Zapewnił, że zrobi wszystko, aby WUM odzyskał należną mu renomę.

- Przepraszam całe środowisko naszej uczelni, studentów, kadrę naukową i dydaktyczną, lekarzy, pielęgniarki, przedstawicieli pozostałych zawodów medycznych, pracowników administracyjnych, jak również opinię publiczną za ostatnie wydarzenia z końca 2020 r., związane z nieprawidłowościami w organizacji szczepień przeciw COVID-19 przez podległą spółkę Centrum Medyczne WUM. Odbiły się one szerokim i negatywnym echem, godząc w dobre imię naszego środowiska - napisał Zbigniew Gaciong.

Rektor podkreślił, że zgodnie z misją i statutem uczelni jej „działalność jest oparta na tradycjach uniwersyteckich i uniwersalnych wartościach, a w szczególności na poszanowaniu praw człowieka, dążeniu do prawdy, szacunku dla wiedzy, umiejętności i rzetelności„.

- Działając w dobrej wierze, ale pod presją czasu, dopuszczono do nieprawidłowości, za co jako rektor - osoba odpowiedzialna za całokształt działalności uczelni – czuję się również odpowiedzialny - przyznał.

Poinformował, że na podstawie wyników kontroli wewnętrznej komisji w spółce zależnej i w samym WUM „podjęto kroki adekwatne do sytuacji. „Zorganizowano sprawny system szczepień dla pracowników i studentów. Do dziś zaszczepiliśmy już 3500 osób. Po wyszczepieniu naszych kadr i studentów jesteśmy gotowi do podjęcia masowej akcji szczepień osób z kolejnych grup wskazanych w Narodowym Programie Szczepień” – zapowiedział rektor WUM.

Podkreślił, że wszystkich obowiązują te same prawa i obowiązki. - We wspólnocie nie ma wyjątków i wszelkie odstępstwa od tej zasady, nawet motywowane szlachetnymi pobudkami, nie mogą być usprawiedliwiane - oświadczył rektor Gaciong.

- Czuję się w obowiązku przeprosić za kryzys wizerunkowy, który dotknął WUM. Jednocześnie deklaruję, że zrobię wszystko, by uczelnia odzyskała należną renomę i reputację, którą naruszono. Wiem, że będziemy dumni z bycia członkami naszej społeczności, a naszemu Uniwersytetowi przywrócimy należną mu renomę - podsumował rektor WUM.

Dołącz do dyskusji: Szefowa Discovery EMEA Katarzyna Kieli zaszczepiona w WUM na koronawirusa

94 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
bbb
masakra jakas, czy juz krzycza o konstytucji? rownosc dla wszystkich?

zgnile elyty, albo znany, albo bogaty i moze wszystko w bananowej republice. tez "znalazla" na stronie w internecie czy przechodzila obok wumu z tragarzami?
0 0
odpowiedź
User
Niech żyje korpo równość!
Liberté, égalité, fraternité!
0 0
odpowiedź
User
Oho
Takie prawe Discovery...
Może pora na tą panią?
0 0
odpowiedź