SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google Linkedin Twitter

„Mój agent”, czyli obrazki z życia agencji aktorskiej. Recenzja polskiej wersji francuskiego hitu „Dix pour cent”

„Mój agent”, wyprodukowany przez TVN Warner Bros. Discovery, zabiera nas za kulisy show-biznesu i w krzywym zwierciadle pokazuje, jak wygląda szukanie pracy dla aktorskiej gwiazdy. W serialu zobaczymy m.in. Magdalenę Cielecką, Danutę Stenkę, Grażynę Szapołowską i Daniela Olbrychskiego.

Różnie bywa z polskimi adaptacjami scenariuszy zagranicznych, ale dwa pierwsze odcinki (cały sezon składa się z sześciu) zapowiadają obiecującą lekką komedią z życia agencji aktorskiej. Od razu zostajemy wrzuceni w wir codzienności agentów, którzy pracują dla najpopularniejszych polskich aktorów. Co najciekawsze, w każdym odcinku pojawia się znana gwiazda polskiego kina, która gra samą siebie, albo raczej jakąś wersję swojego medialnego wizerunku.

W pierwszym odcinku Magdalena Cielecka wciela się w postać aktorki Magdaleny Cieleckiej, walczącej o rolę u samego Quentina Tarantino. Jest przekonana, że rola już prawie należy do jej, ale wszystko się komplikuje. W drugim odcinku widzimy fantastyczny duet: Danuta Stenka grająca siebie i Grażyna Szapołowska jako gwiazda polskiego kina walczą o tę samą rolę.

Obecność wybitnych aktorek, które świetnie czują się w komediowym repertuarze, sprawia, że serial ogląda się z przyjemnością, a wykonanie piosenki „Lata dwudzieste… lata trzydzieste” jest czułe i zabawne równocześnie. Wspaniałe aktorki w scenie mowy pogrzebowej pokazują na czym polega ich kunszt. Brawo!

Gdy umiera szef, agenci się kłócą

Serial pokazuje nie tylko życie gwiazd polskiego kina, a raczej pewne jego wyobrażenie, ale również kulisy pracy agentów. Do firmy przez przypadek trafia nowa asystentka Dorota (w tej roli Paulina Walendziak), która od pierwszego dnia zostaje rzucona na głęboką wodę i musi uczyć się, jak przetrwać w show-biznesie załatwiając dla swojej szefowej Agnieszki (Aleksandra Pisula), czyli agentki gwiazd rzeczy niemożliwe. Agencja przeżywa trudny moment, ponieważ nagle umiera Gustaw (w tej roli Krzysztof Jasiński), jej właściciel. Nie zostawiwszy testamentu, sprawia że losy firmy są niepewne, w każdej chwili ktoś może wykupić jego większościowy pakiet udziałów. Pracownicy wpadają w panikę i szukają pieniędzy. Poza wspomnianą już Agnieszką, w ekipie pracują także: Marek (Marek Gierszał), Gabriel (Maciej Maciejewski) i Mira (Ewa Szykulska) oraz ich asystenci: Ewa (Anna Cieślak) i Julian (Dawid Ściupidro) oraz Zosia (Sylwia Achu).

Zaglądając aktorkom w metryki…

Historie agentów poznajemy nieco przy okazji ich codziennej pracy. Każdy z nich ma inny temperament i inny styl komunikacji z aktorami. Aga jest wybuchowa i impulsywna. Nie potrafi zachować pokerowej twarzy i zbyt szybko mówi to, co naprawdę myśli. Dowodzi tego w rozmowie z Danutą Stenką, gdy ta chce zrezygnować z nowej roli, bo zależy jej na czasie wolnym spędzonym z rodziną. Zirytowana Aga pyta, „czy jest taki wiek, w którym aktorki przestają kaprysić?”. To doskonale pokazuje temperament bohaterki i jej brak dyplomacji. Z większą subtelnością działa Gabriel, agent Magdaleny Cieleckiej. On z kolei posuwa się do kłamstwa byle tylko nie powiedzieć aktorce, że nie dostała roli z powodu jej wieku. Odcinek poświęcony Magdalenie Cieleckiej omawia ważne kwestie w lekkiej formie. Aktorka odważyła się na swoim przykładzie opowiedzieć, jak bywają traktowane kobiety w show-biznesie gdy skończą pięćdziesiąt lat. Jest to krótka komediowa opowiastka, która ma nas bawić, ale także pokazywać, że pewnie kwestie nie chcą się zmienić. Jak mówi jeden z bohaterów „dla aktorki pięćdziesiąt lat, to jak dla normalnej kobiety siedemdziesiąt”.

Żywot agenta

Rozwijanie wątków osobistych agentów i ich asystentów rozciągnięte jest na cały sezon natomiast opowiadanie anegdot z życia aktorów, zamyka się w jednym odcinku. Obejrzawszy dwa pierwsze odcinki serialu, jestem pozytywnie zaskoczona lekkością humoru i subtelną opowieścią o symbiozie między aktorką a jej agentem. Widać to szczególnie dobrze w pierwszym odcinku. Oczywiście nie można traktować „Mojego agenta” jako relacji kronikarskiej z życia polskich aktorów, ani nawet jako rozdziału historii rodzimego show-biznesu. To jedynie, albo aż zabawna opowiastka o tym, jak się kręci filmy i jak szuka ról do aktorek w wieku, który nie uchodzi za ten najbardziej pożądany przez show-biznes.

Dawno, dawno temu promując film „Krzyżacy”

Najciekawiej zapowiada się wątek Doroty mającej wiele tajemnic, o których nie mają pojęcia jej współpracownicy. Wątek jej gdyńskiego życia stanowi tajemnicę, ale najprawdopodobniej poznamy bohaterkę w kolejnych odcinkach. Dorota nie jest cyniczna, ani zblazowana i nie dąży do celu po trupach, nie do końca pasuje więc do siedliska żmij, jakie tworzą pozostali pracownicy agencji. Warto wspomnieć także drugoplanową rolę Ewy Szykulskiej. Jej bohaterka Mira pracuje jako najstarsza agentka pamiętający czasy promocji filmu „Krzyżacy”, co dla młodszego pokolenia pracowników jawi się jako era kamienia łupanego, mówią o tym z niedowierzaniem, że ktoś mógł żyć w latach 60. Mira znajduje nić porozumienia z Dorotą mimo a może właśnie dlatego, że jedna jest najmłodszą pracownicą, a druga jest najstarszą i widzi rzeczy, na które inni nie zwracają uwagi.

Dla wielbicieli sztuki aktorskiej

„Mój agent” po pierwszych odcinkach zapowiada się jako urocza, bezpretensjonalna i lekka komedia o świecie, który dostępny jest dla nielicznych. Jeżeli chcecie dać się porwać popisom aktorskim, to obejrzyjcie drugi odcinek z udziałem Danuty Stenki i Grażyny Szapołowskiej. Panie kradną show całej ekipie serialowej. Serial powinien spodobać się kinomanom, wielbicielom sztuki aktorskiej i zaglądania pod podszewkę planów filmowych.


Powstały już dwa sezony polskiej wersji serialu więc zaraz po zakończeniu emisji pierwszego, Player udostępni nowe odcinki sezonu drugiego. Pierwszy sezon został wyreżyserowany przez Julię Kolberger, drugi przez Julię Kolberger we współpracy z Olgą Chajdas. Autorem zdjęć do pierwszego sezonu jest Jakub Giza, do drugiego Jakub Giza we współpracy z Anną Rzepką i Adamem Bajerskim. Autorem tłumaczenia i adaptacji scenariusza jest Karol Klementewicz we współpracy redakcyjnej z Darią Rogozińską i Dorotą Chamczyk, nadzorującą prace literackie.

Premiera serialu „Mój agent” odbyła się 25 grudnia w serwisie Player.