SzukajSzukaj
dołącz do nasFacebookGoogleLinkedinTwitter

Inwigilacja widzów? „Badanie dla m.in. rządu, mediów i studentów”

KRRiT chce prowadzić pomiar odbioru sygnału stacji telewizyjnych, opierając się na danych operatorów. KIGEiT pisze o „inwigilacji społeczeństwa”. GUS, który formalnie pracuje nad projektem rozporządzenia odsyła Wirtulanemedia.pl do projektu, z którego wynika, że badanie ma uwzględniać potrzeby m.in. administracji rządowej.

Wiosną 2022 roku ponad 2 mln gospodarstw domowych może stracić dostęp do telewizji naziemnej (fot. Pixabay)Article

Krajowa Izba Gospodarcza Elektroniki i Telekomunikacji, która zrzesza m.in. sieci kablowe UPC, Multimedia Polska, operatorów telekomunikacyjnych, takich jak Play czy T-Mobile oraz nadawców (TVN, Polsat, TV Puls, TVP) opublikowała stanowisko w związku z ogłoszonymi konsultacjami projektu rozporządzenia Rady Ministrów w sprawie programu badań statystycznych statystyki publicznej na rok 2023. Obejmuje ono m.in. badanie odbioru sygnału stacji telewizyjnych w Polsce na podstawie ścieżki zwrotnej (Return Path Data), które miałoby być prowadzone przez Przewodniczącego Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji.

Wyjątkowo cenne dane przed wyborami?

Izba krytykuje projekt, bo jej zdaniem KRRiT nie ma delegacji ustawowej do prowadzenia tego rodzaju badań. KIGEiT obawia się, że dane pozyskane przez regulatora od operatorów posłużą mediom publicznym, które od lat krytykują badania Nielsena i Radio Track i narzekają na niską ściągalność abonamentu radiowo-telewizyjnemu lub rządowi przed wyborami parlamentarnymi i samorządowymi. Dane o popularności poszczególnych kanałów informacyjnych, a co za tym idzie strategii wyborczej, mogą być wyjątkowo cenne. Na przykład, jeśli w danej gminie królować będzie TVP Info, to wiadomo, że rządząca partia będzie musiała mniej zabiegać o głosy jej mieszkańców. Inaczej w przypadku Polsat News czy TVN24.

KRRiT chce, żeby operatorzy przekazywali m.in. zakodowane dane użytkownika z umowy, odnośnie wykorzystanego urządzenia, adresu do poziomu gminy, nazwy stacji odbieranej na urządzeniu, daty i czasu zakończenia odbioru. - Izba wskazuje, że określony w projekcie zakres danych, częstotliwość przekazywania danych oraz rodzaj zbieranych danych - niezależnie od intencji i potrzeb, może zostać odczytany społecznie jako element inwigilacji społeczeństwa przez organy administracji państwowej - poinformowała w swoim stanowisku KIGEiT, która obawia się rezygnacji abonentów, którzy poczują się inwigilowani.

Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji zapewnia, że mamy do czynienia z konsultowanym od dłuższego czasu z branżą projektem badawczym. Twierdzi, że mamy do czynienia z niezrozumieniem KIGEiT prawdziwych intencji badania. - Całkowicie nieuzasadniony jest zarzut o rzekomym „zbieraniu danych pozwalających administracji publicznej na zdobycie wiedzy (…) o preferencjach, w tym politycznych abonentów”. Badanie agreguje, anonimowe, statystyczne informacje o zasięgach programów telewizyjnych, nie o osobach fizycznych. Informacje te będą publicznie dostępne i wykorzystywane przede wszystkim przez samą branżę medialną. Stąd całkowicie nieuprawnione jest założenie o możliwości określania preferencji, w tym politycznych, osób fizycznych - zauważyła w rozmowie z Wirtualnemedia.pl Teresa Brykczyńska, rzeczniczka KRRiT.

- Zaskoczeniem jest fakt, iż z dokumentu KIGEiT wynika całkowite niezrozumienie przez Izbę projektu badawczego, który przez kilka ostatnich lat był wspólnie i szczegółowo omawiany. Wielokrotnie było komunikowane, że projekt stanowi nową jakość w badaniach rynku, o cechach użytecznej informacji publicznej, realizowanej zgodnie z zadaniami KRRiT, a także potrzebami całego rynku medialnego w Polsce - dodała Brykczyńska. KRRiT zwraca uwagę, że rozporządzenie dobre ocenia Polska Izba Komunikacji Elektronicznej, która zrzesza 90 proc. rynku operatorów kablowych.

Resort cyfryzacji odsyła do GUS, a GUS do KRRiT

Z pytaniami w sprawie rozporządzenia zwróciliśmy się do resortu cyfryzacji. - Informuję, że autorem projektu rozporządzenia Rady Ministrów w sprawie programu badań statystycznych statystyki publicznej na rok 2023 jest Główny Urząd Statystyczny, w związku z czym bardzo proszę o skierowanie pytań właśnie do GUS - poinformowała nas Monika Dębkowska z Kancelarii Premiera.

Formalnie bowiem organem odpowiedzialnym za opracowanie projektu rozporządzenia Rady Ministrów w sprawie programu badań statystycznych statystyki publicznej na rok 2023 jest prezes GUS. - Wydział Współpracy z Mediami informuje, że badanie to jest obecnie konsultowane w fazie projektu Programu badań statystycznych statystyki publicznej na rok 2023. Trwają uzgodnienia międzydziałowe, opiniowanie i konsultacje publiczne. Inicjatorem wpisania badania do programu badań statystycznych na 2023 r. jest Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji. Prosimy zatem, by zwrócił się Pan z zadanymi pytaniami do autora badania – zaproponował w rozmowie z portalem Wirtualnemedia.pl GUS.

Zobacz także: Szef Krajowego Instytutu Mediów o nowym badaniu radia: Realizowane metodą kotwiczenia

Jakie informacje chce uzyskać KRRiT?

GUS przesłał nam jednak najważniejsze założenia projektu. Wymieniono w nim m.in. użytkowników, których potrzeby uwzględnia badanie. To: administracja rządowa, media ogólnopolskie i terenowe, instytucje systemu szkolnictwa wyższego i nauki (pracownicy naukowi, nauczyciele akademiccy, studenci, doktoranci), przedsiębiorstwa, samorząd gospodarczy, stowarzyszenia, organizacje, fundacje.

Jako zakres przedmiotowy badania wskazano operatorów telekomunikacyjnych oferujący usługi dostępu do sygnałów telewizyjnych. Wymieniono także rodzaje wynikowych informacji statystycznych. To: zasięg terytorialny odbioru stacji telewizyjnych na bazie danych ścieżki zwrotnej, w przekrojach: kraj, województwa, powiaty, średni dobowy czas pracy urządzeń ze ścieżką zwrotną w miesiącu, w przekrojach: kraj, województwa, powiaty, średni dobowy czas pracy urządzeń ze ścieżką zwrotną w miesiącu w podziale na dni powszednie i weekendy, w przekrojach: kraj, województwa, powiaty, średni dobowy czas pracy urządzeń ze ścieżką zwrotną w miesiącu, w przekrojach: kraj, województwa, powiaty, stacja telewizyjna, średnia liczba aktywnych urządzeń ze ścieżką zwrotną w miesiącu, według typu ścieżki zwrotnej, w przekrojach: kraj, województwa, powiaty, miesięczny udział stacji telewizyjnych w aktywności urządzeń ze ścieżką zwrotną, w przekrojach: kraj, województwa, powiaty. Badanie służy przygotowaniu danych do opracowania publikacji internetowej. KRRiT zapewnia, że publikacja będzie ogólnodostępna. Pytanie czy wszyscy zainteresowani zyskają dostęp do równie szczegółowych danych.

Dołącz do dyskusji: Inwigilacja widzów? „Badanie dla m.in. rządu, mediów i studentów”

14 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiekz postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
Gosc
I tak oto kończy się tv internetowa, w tv linearnej nie ma komunikacji zwrotnej, a to co ktoś ogląda jest jego sprawą. Poza tym dane kosztują a krritv chciałaby je za darmo.
odpowiedź
User
widz
Telewizja linearna też posiada kanał zwrotny. Wystarczy, że odbiornik jest podłączony do internetu, co czyni coraz więcej osób. HbbTV już śledzi widzów, tak samo jak dekodery satelitarne i kablowe.
odpowiedź
User
kiki
Mam 3 telewizory, a kanal zwrotny jest tylko na 1 w sypialni na ktorym ogladam najmniej. Bedzie miala wladza bardzo wiarygodne dane, ze ogladam tv tylko o 22 przez godzine i chwile rano w weekendy ;)
odpowiedź